Poczatkowo miałam postu nie pisać jednak czemu mam się z tym kryć skoro nie jest tak jak powinno być..
Pochwalę się paczuszką którą dostałam od Whatki w ramach Mikołajkowej Akcji..
W sumie to nawet nie ma sięczym chwalić no ale cóż..
Oprócz cudownie zapakowanego prezentu i pieknej torebki, zachwytów byłoby koniec :)
Bo czym sie cieszyć kiedy osoba która ma mi sprawić prezent nawet nie wysiliła się na "minimum" by przejrzeć mój blog na którym defakto było powiedziane co lubie a czego nie? :)
Dodatkowo jak sama autorka mojego prezentu napisała " kupowała prezenty na pałę".. hmm nie mam wiecej pytań..
oto pefekt " pały "
już pomijam fakt że otrzymałam nie dość że używaną szminkę to jeszcze na domiar złego przeterminowaną?? !! no szczyt szczytów.
Dlatego komentować tego już nie zamierzam bo jest mi po prostu przykro..
Sama starałąm się osobie którą wylosowałam idealnie dobrać przesyłkę pod jej preferencje.. przeczytałąm cały blog, każdą notatkę by wyłapać o czym marzy a sama dostałam wszystko czego po prostu nie znosze..
Coż.. mówi się trudno i trzeba żyć dalej..
Co najgorsze sama zainteresowana nie widzi w tym nic złego ..
a nawet mogę odesłać jej paczkę jak mi się nie podobają kosmetyki na swój koszt..
Ale pytanie do was.. która chciałąby dostać od innej blogerki uzywane, przeterminowane kosmetyki ?
Kompletnie nie wiem jak to skomentować
OdpowiedzUsuńMikołajki mają być przyjemne dla wszystkich a kupowanie prezentu "na pałę" i jeszcze przyznawanie się do tego to istne chamstwo. Bo o używanym i przeterminowanym kosmetyku to nawet nie wspomnę.
brak słów... aż mnie zatkało!
OdpowiedzUsuńNIe mam pojęcia jak tak można traktować innych. Zgłaszam się do takiej akcji, to staram się kupować coś co przypadnie do gustu drugiej osobie, a tu co w dodatku używane i przeterminowane. Masakra.
OdpowiedzUsuńNo niestety nie wszyscy tak to chyba rozumieją.
UsuńMnie by było wstyd dawaćco popadnie i co mi nie przypasowało.
Lubie Asie i trudno mi to skomentować, ale fakt faktem zachowała się skandalicznie...do paczki powinniśmy wrzucić to co same chciałybyśmy dostać. Powinna włożyć minimum wysiłku by przejrzeć twój blog i sprawdzić co lubisz a co nie. Nie wspomnę już o używanym kosmetyku, przecież to mikołajki a nie zabawa 'oddam ci to co sama uważam za śmieć' rozumiem Cie spotkało mnie to samo używany kiczowatozielony cień, bransoletki z brakującymi ozdobami i masa próbek heh, o ironio a ja zostałam zniszczona za brak kartki i słodkości... A zawartość była naprawdę fajna i niekupiona na pałe, ale cóż.
OdpowiedzUsuńWidzę że nie tylko ja jestem zawiedziona postawą osoby która mnie wylosowała.. :(
Usuń"Zniszczona za brak kartki i słodkości"? To miała być chyba miła akcja, a nie rozliczanie z każdego prezentu i analizowanie składu. Przeterminowane i używane gifty to przegiecie na maksa, brak szacunku do drugiej osoby, ale skarżyć się, bo się kartki nie dostało. Ok, juz wiem jaką akcję omijać szerokim łukiem...
UsuńObserwuję takie historie co roku, zawsze jest ktoś niezadowolony. Dlatego sama nie zdecydowałam się wziąć udziału w żadnej zabawie tego typu.
UsuńWłaśnie najgorsze jest to, że co roku to samo. Że zawsze się trafi jakieś zgniłe jajo.
UsuńSmutne.
Popieram Olę, sama nie biorę udziału z tego powodu.
Usuńteż omijam takie akcje, przez właśnie takie sytuacje
Usuńjuż wole za te pieniądze sama sobie coś kupić i wiem, że będę zadowolona... :D
Alineczka, o ile nie kupujesz od innej blogerki ;) Ja tak ostatnio stałam się posiadaczką maleńkiej buteleczki lakieru z brokatowym glutem w środku za całe 17 złotych...
UsuńZawsze jednak czarna owca musi zepsuć cała zabawę :/
OdpowiedzUsuńPrzykre ...
Niestety.
UsuńOjejku, trochę to przykre :(
OdpowiedzUsuńSkoro ktoś już się zgłasza do takiej akcji to powinien się chociaż TROCHĘ postarać...ja nie mówię, że od razu ma kupować kosmetyki z najwyższej półki i kompletować nie wiadomo jak drogie i wymyślne zestawy. No ale wypadałoby się zapoznać z preferencjami osoby, które chcemy obdarować. Używanej, przeterminowanej szminki nawet nie skomentuje, bo po prostu brak mi słów...
Mnie ucieszyłby nawet jeden drobny kosmetyk ale trafiony w mój gust..
UsuńNo cóż, jak widać zawsze się znajdzie ktoś kto owszem chce dostać co super, ale sam się zbytnie nie wysili, bo po co marnować kasę jak można dać coś używanego, a do tego dorzucić coś starego. Normalnie ręce opadają :/ Dlatego właśnie nie biorę udziału w takich akcjach.
OdpowiedzUsuńA wystarczyło wejść w zakładkę WishList i paczka gotowa. Przykro mi, że zostałaś tak potraktowana. M. in. dlatego nie biorę udziału w takich akcjach.
OdpowiedzUsuńNo właśnie wystarczyło Kropcia.. ale skoro ktoś nie chce sie wysilać to nie ma się co dziwić..
Usuńja wziełąm udział pierwszy raz bo pomyslałam że miło bedzie komuś sprawić trochę radości...
To że kupiła kosmetyki, które nie przypadły ci do gustu to jeszcze można wybaczyć, ale to że dała używaną i przeterminowaną szminkę to już jest bezczelność !!!!
OdpowiedzUsuńNie fajnie to wszystko wyszło niestety ;/
tak bardzo mi przykro... przykro mi podwójnie, bo najpierw okrzyczałam Ciebie że narzekasz bo dostałaś kosmetyki z Avonu, może gdybyś od razu w poście wtedy napisała jak sprawa się ma i że kosmetyki są na "pałe" inaczej bym to skomentowała, wtedy Ciebie potraktowałam jaka tą psującą radość bo niepodobają Ci się avonowe rzeczy, na przyszłość mam nauczkę... cholernie mi przykro bo to Ty zostałaś źle potraktowana... Przepraszam Izuś :* i dodatkowo Asię bardzo lubię... także zawiodłam się podwójnie... jak nie potrójnie...
OdpowiedzUsuńNiestety co roku jest ta sama historia ...
OdpowiedzUsuńCo do zawartości paczki to nie skomentuje, bo nawet nie ma czego ...
sama byłam w podobnej sytuacji tylko, że przy akcji Blog Boxa i również autorka prezentu nie czuła się, że coś zrobiła nie tak - przez to teraz bardziej sceptycznie podchodzę to takich akcji (choć nie wykluczam udziału)
OdpowiedzUsuńprzykre i nie miłe ... współczuję
ja tez nie wykluczam kolejnego udziału bo jedna osoba mnie nie zrazi jednak bardzo przykre jest to że takie rzeczy się dzieją..
UsuńBrak mi słów na takie zachowanie :(
OdpowiedzUsuńMikołajki - czas radości, a tu takie jajo.. :(
OdpowiedzUsuńBoże... nie znamy się - jeszcze - ale już Ci z całego serca współczuję za tą osobę, sama bym w życiu nie dała komuś używanego prezentu ;/ Ale spójrz na to z innej strony - masz za sobą sztab fajnych blogowych koleżanek, które Cię wspierają - i to jest super :) Może czas zrobić czarną listę ;>
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię Kochana i nie przejmuj się! :) :*
dziekuje za miłę słowa :* wiem że na moje koleżanki blogerki zawsze mogę liczyć :)
UsuńPozdrawiam :) !
No trzeba mieć tupecik, żeby coś takiego zrobić...
OdpowiedzUsuńI szkoda, że przytrafiło się to akurat Tobie, bo troszkę Cię poznałam i wiem, że jesteś fajna dziewczyna, a fajnym ludziom nie wykręca się takich chamskich numerów :(
W ogóle nie wykręca się takich numerów :(
UsuńZgadza się, w ogóle się nie wykręca takich numerów, ale osobom, które na to nie zasłużyły TYM BARDZIEJ nie. O.
UsuńWłaśnie poczytałam i troszeczkę jestem zaskoczona. Asię lubię, bo bardzo często wymieniamy się komentarzami na FB i nie wiem co jej "odpałowało". Teraz rozumiem dlaczego było Ci przykro.
OdpowiedzUsuńSama odpuszczam takie akcje, bo boję się, że mogę komuś nie dogodzić. Nie przyszłoby mi jednak na myśl, aby sprezentować komuś używane kosmetyki, skoro zasady owych Mikołajek były zupełnie inne.
Jeśli chcesz, to podaj mi adres na pocztę e'mail. Podeślę Ci kilka produktów z Balei, żebyś nie miała zepsutego humoru :)
No teraz juz wiesz..
UsuńBlanka tu nie chodzi o kosmetyki bo dostep do Balea mam bo mieszkam przy Czeskiej granicy , ale o fakt że tak się nie robi.. najzwyczajniej w świecie. :)
Przy czeskiej granicy mieszkasz ;> ? O wow, to tak jak ja! Nawet nie wiedziałam :)
Usuńno mieszkam mieszkam :) do najbliższego DM mam jakieś 30 km ;p
Usuńaa, to ja mam 1 km.
UsuńOjej, ale przykra sytuacja, brakuje słów po prostu...
OdpowiedzUsuńBardzo przykra sprawa, zwłaszcza, że z tego co wiem, to do uzupełnienia były formularze... więc chyba napisałaś tam co cię interesuje, a czego nie lubisz, prawda? Niestety, przy każdej tego typu akcji wychodzą takie kwiatki.
OdpowiedzUsuńoczywiście że tak, formularz też był wypełniony.
UsuńBardzo nieprzyjemna sytuacja... Sama nie zdecydowałam się na wzięcie udziału w tej akcji, bo rozumiem, że nie do końca może każdemu podobać się prezent. Ale używana rzecz i jeszcze po terminie przydatności?! Bezczelność.
OdpowiedzUsuńWłaśnie dlatego zrezygnowałam z wymian i tego typu zabaw.
OdpowiedzUsuńBrak słów:/ nawet ciężko to skomentować, nie wyobrażam sobie wysłać do kogoś paczkę raz że nie trafioną bo kupowaną na "pałe" a dwa po terminie i to 2 miesiące a nie wspomnę iż używaną:/
OdpowiedzUsuńWspółczuje Ci Izuś
Zawsze jak czytam o takich akcjach to aż nie mogę w to uwierzyć :/ Współczuję Ci bardzo Kochana :(
OdpowiedzUsuńPrzykra sprawa.Zwłaszcza, że dużo już było na ten temat pisane.
OdpowiedzUsuńNie wiem nawet jak to skomentować.. brak słów!
OdpowiedzUsuńehh pozbyła się tego co jej zalegało
OdpowiedzUsuńporażka
i powinna się wstydzić :. bardzo wstydzić...
Przykro mi :( Nawet nie wiem co mam napisać, bo brakuje mi słów... Ja wiem, że teoretycznie ciężko jest zrobić prezent nieznanej osobie, ale w Twoim przypadku nawet nie trzeba przeglądać bloga wystarczy wejść w wishlistę, poza tym to chyba oczywiste, że nikt nie cieszyłby się z używanej i po terminie szminki. Współczuję, że taka sytuacja Cie spotkała.
OdpowiedzUsuńPrzykre, bardzo przykre:( Zamiast radości, niesmak...
OdpowiedzUsuńNawet nie wiem jak to skomentować....Okropieństwo! A najgorsze jest to że dziewczyna nie poczuwa się do winy....
OdpowiedzUsuńSama chciałam zgłosić się do tej akcji ale właśnie przez takie sytuacje w tamtym roku nie zapisałam się.
Mam nadzieję że prawdziwy Mikołaj przyniesie Ci fajny prezent i już nie spotkasz na swojej drodze takich - co tu dużo mówić - oszustów!
Pozdrawiam i trzymaj się ;)
no co za chamstwo! jak można dać komuś na Mikołajki swój używany i przeterminowany kosmetyk....Na to nie ma wytłumaczenia....Przykro mi Izulko:/ Zamiast się cieszyć zepsuła Ci tylko humor....
OdpowiedzUsuńO matko, grubo. Laski nie znam, ale to co pokazałaś mnie przeraziło. Jak można wysłać coś używanego?? Ja sama dostałam kiedyś używaną pomadkę z rozdania, która wylądowała w koszu. Jak to się mówi "łatwo przyszło, łatwo poszło". Ale Ty tutaj władowałaś swoje pieniążki na prezent dla TEJ osoby, a ona Cię tak olała i zrobiła Ci prezent na PAŁĘ! No sorry, ale nie po to w zgłoszeniu wysyłałyśmy swoje zainteresowania, żeby dana osoba nie wzięła ich pod uwagę :/
OdpowiedzUsuńStrasznie mi przykro, bo to nie jest fajna sytuacja i to nie jest Twoja wina :(
No to już jest naprawdę totalna przesada;/
OdpowiedzUsuńnie rozumiem jak można komuś zrobić prezent "na pałę" ;/ zgłoszenia przecież były dobrowolne, nie rozumiem jak można tak postąpić..
OdpowiedzUsuńzabrakło mi słów...
OdpowiedzUsuńnie ładnie...
OdpowiedzUsuńna jej blogu jest to http://encepencce.blogspot.com/2013/12/paczucha-mikoajkowa.html
OdpowiedzUsuńwiem o tym ale nie co to zmienia ?
Usuńnie zmienia niczego,prawda...stało się
UsuńPrzykre :(
Usuńmyślę, że gdyby się to tak nie rozniosło po blogosferze, nie przeczytałybyśmy tej notki...
Usuńjestem w mega szoku... to jest bezczelne i żalosne, że nie było ją stać na odrobinę wysiłku i wydanie 40 zł za prezent, bo taka została ustalona przeciez kwota...
OdpowiedzUsuńNie musiała się przecież nawet zgłaszać jak wiedziała, że nie ma czasu, pieniędzy czy czegokolwiek jeszcze :(
Usuńja wzięłam udział w podobnej akcji, ale taka sytuacja mi się na szczęście nie przytrafiła.
OdpowiedzUsuńLudzie z takimi zamiarami nie powinni się w ogóle do tego typu akcji zgłaszać.
Jak dla mnie tylko się ośmieszyła tą notką :/
OdpowiedzUsuńBrak mi słów!! I jednocześnie bardzo mi przykro, mam nadzieję, że jutro odwiedzi Cię prawdziwy Mikołaj :*
OdpowiedzUsuńPo prostu smutne, jest mi przykro i nie rozumiem takiego postępowania naprawdę. No kurcze po to są te akcje aby sprawiać radość a nie smutek i rozczarowanie. Nie powinno się zgłaszać do tego jeśli się nie ma zamiaru kupić czegoś nowego a oddać coś i do tego używane.
OdpowiedzUsuńBrak słów, ludzie to mają tupet. Dziewczyny nie znam, i nie mam zamiaru.
OdpowiedzUsuńNie mam pojęcia po co takie osoby biorą udział w tak fajnych akcjach.
OdpowiedzUsuńWłaśnie dlatego podchodzę do takich akcji z dużym dystansem. Po co ktoś ma być rozczarowany, a osoba, którą lubię ma stracić w moich oczach? I rozumiem, że nie każdego stać na drogie, wypasione kosmetyki, ale takie akcje mają określony budżet. Nie stać Cię - nie bierz udziału i tyle. Przykro mi, że Ci się to przytrafiło.
OdpowiedzUsuńRęce opadają... jak można być tak bezczelnym... powinna Ci to jakoś zrekompensować, a ona pisze notkę, w której nie czuć ani kszty pokory... blogosfera bywa pamiętliwa...Na miejscu organizatorki kazałabym zwrócić prezent, który ona otrzymała!
OdpowiedzUsuńhmm nie lubię takich akcji i braku "człowieczeństwa" w doborze kosmetyków, kiedy robi się komuś prezent...żal dupę ściska i serio to jest przykre, takie właśnie zachowania ukazują jaki ktoś jest inteligentny i jakie ma poczucie wobec innych..najlepiej niech ta laska w ogóle się nie pokazuje i życzę jej również felernego dobrania prezentów, tyle tylko by u niej obróciło się to w barani śmiech...
OdpowiedzUsuńPrzykro mi strasznie, że spotkało Cię coś takiego:(
OdpowiedzUsuńNie wiem co mam napisać... tylko tyle że nie biorę udziału w takich akacjach bo zawsze nawet jak kogoś znam to bardzo przeżywam czy to co komuś kupię będzie się podobało ... :(
OdpowiedzUsuństrasznie Ci współczuję :( nie wyobrażam sobie nawet, jak można komuś wysłać taką pomadkę i to wiedząc, że na pewno to wypłynie i wszyscy się o tym dowiedzą... brak logiki i szacunku dla innych :(
OdpowiedzUsuńStrasznie przykra sytuacja. Aż ciężko mi uwierzyć, że ktoś mógłby specjalnie i z premedytacją przesłać używany kosmetyk w ramach prezentu mikołajkowego. Mam szczerą nadzieję, że był to "wypadek przy pracy" co nie zmienia faktu, że zachowanie "mikołajki" PO jest co najmniej dziwne.
OdpowiedzUsuńMasara....
OdpowiedzUsuńw takim razie, współczuję ..
OdpowiedzUsuńPrzykra sytuacja, aż mi się nie chce wierzyć, że mogło to być celowe działanie...
OdpowiedzUsuńmam dokładnie takie same odczucia, niestety... wyrachowanie wychodzi z każdej strony :|
UsuńJa jestem w szoku!
OdpowiedzUsuńChyba tegoroczne wymianki zalała fala absurdu :(
Trochę dziwne,że dziewczyna nie sprawdziła daty ważności pomadki którą dostała od jakiejś firmy czy tam od jakiejś osoby.
OdpowiedzUsuńBardzo Ci współczuję. Dobrze, że napisałaś tego posta.
OdpowiedzUsuńWspółczuję. Mam nadzieję, że któregoś dnia owa bloggerka znajdzie się w identycznej sytuacji i pomyśli nad swoim zachowaniem.
OdpowiedzUsuńStrasznie mi przykro, że coś takiego Cię spotkało. Czytałam wpis na blogu u JustBeauty i stamtąd się o Tobie dowiedziałam. Odwiedziłam też Whatkę i więcej tam do niej nie wpadnę. Niby przeprosiła, ale co z tego.
OdpowiedzUsuńWspółczuję, miała być miła zabawa a skończyło się przykrym rozczarowaniem. Czasami zastanawiam się skąd tacy ludzie się biorą???
OdpowiedzUsuńPrzykro mi z tego powodu. Wstydziłabym się COŚ takiego wysłać jakiejkolwiek dziewczynie. Zasady były, szkoda, że nie każdy ich przestrzega.
OdpowiedzUsuńO ku*** aż mi szczęka spadła po przeczytaniu...
OdpowiedzUsuńTo po to się bierze udział w akcji żeby wypchnąć stare kosmetyki a dostać nowe ?
Rozumiem że czujesz niesmak zamiast radości...
Niby można wybaczyć niedopasowane kosmetyki, ale przecież każda z tych blogerek prowadzi blog kosmetyczny, więc nie rozumiem problemu żeby wejść na bloga obdarowywanej i popatrzeć często tylko na kilka pierwszych postów albo poszukać denkowego postu.
OdpowiedzUsuńSama nie jestem osobą, która nałogowo sprawdza terminy ważności, ale mając jakiś kosmetyk, którym chce się kogoś obdarować wypadałoby jednak zapoznać się z produktem i pomyśleć czy chciałoby się taki dostać.
Jeśli się nie ma chęci czy pieniędzy to nie bierze się udziału w takiej akcji.
Sama żałowałam, że nie zdąrzyłam się zgłosić do akcji, ale teraz jednak widocznie nie ma czego żaować...
Współczuję Ci Izabela, strasznie mi żal, że spotkało Cię coś takiego :(
Trzymaj się i nie przejmuj :*
o ja cię :-( Dopiero teraz przeczytałam Twój wpis. No faktycznie niezbyt fajna akcja, Ja co prawda brałam udział w innej zabawie mikołajkowej, miałyśmy podane preferencje obdarowywanej mikołajki a dodatkowo każda uczestniczka przed wysłaniem paczki do swojej wybranki musiała przesłać zdjęcia zawartości do organizatorki. Dlatego w naszej zabawie z tego co wiem każda z dziewczyn zachwycała się swoimi paczkami. Ja przygotowując paczuszkę dla mojej Basi spędziłam bite trzy dni czytając dokładnie każdy wpis na jej blogu.
OdpowiedzUsuńPorażka na całej linii..
OdpowiedzUsuń