sobota, 26 października 2013

To, co kocham najbardziej.. :P

Nie każdy może wie, ale nie cieżko się domyśleć że jestem kompletną maniaczką wszelkiego rodzaju zapachów :D a to woski, samplery czy świece ;D 
Niedawno nawiązałam pachnącą wspołprace z Homedelight :)
Przemiła właścicielka sklepu, Marta wg moich upodobać zapachowych skomponowała mi paczuszkę :))
Byłam w kompletnym szoku kiedy okazało się że wszystko co mi wybrała idealnie do mnie pasowało :D 

Od Mojego ULUBIEŃCA jakim jest VANILLA SATIN , po Clean Cotton i niedawy, nowy zapach z kolekcji zimowej Season of Peace , jedyny który przypadł mi do gustu i zamierzałam zakupić go w wiekszym wymiarze ;P nie wiem skąd Marta o tym wiedziałą ale wyczytałą mi go z głowy i pojawił się w paczuszce ;D 

Przesyłka prezentuje się tak :D


Na swoim FP pytałam już od którego mam zaczać ale zapytam was również tutaj :DD 
Który pierwszy bierzemy pod lupę? :D 

Dziekuje Homedelight za przesyłkę i jako maniaczka czekam na wiecej!!! :D 


..........................................................................................................

Dodatkowo przypominam że aktualnie trwa promocja :))
-20% na wszystkie nieprzecenione samplery. !!
Promocja trwa do końca miesiąca.

Hasło rabatowe : RABATsampler


czwartek, 24 października 2013

Jesienne porządki - bo bez nich smutno.

Wiadomo że jak Jesień to i porządki ;) a to w ubraniach, a to buty już trzeba wygrzebać z szafy, i przde wszystkim czas kocyka, herbatki i ksiązki OFICJALNIE czas zacząć! :D

Ja ostatnio zauważyłam że zaczyna mi przeszkadzać bałagan! chora jestem nie? 
MI?! najwiekszej bałaganiarze świata :D

no ale co tu dużo gadać ;P

wziełam się za porządki najpierw w lakierach a potem w woskach Yankee Candle :D


Nie powiem że zainspirowałam się trochę metodami porzadkowania i recyklingu starego na nowe :P

Idealnie do tego sprawił się pudełka po GlossyBoxie ;D 
Męskie w ciemnych kolorach posłużyło dla nowego mieszkanka lakierow do paznokci a przesłodkie różowe, kobiece dla domku wosków z Yankee Candle ;D 

Zacznę od czarnej strony mocy, czyli kradzione pudełko od meskiego Glossy :)
Jak dobrze mieć brata nie? 

przed porzadkami lakiery walały się na połce, kurzyły i przewracały ;P 


po dorwaniu się do nich wszystko znalazło swoje mniejsce, zeschnięte, rozdwojone i stare lakiery poleciały do kosza , nowe zamieszkały w czystym i estetycznym pudełku :))

Od razu jakośtak jasniej i przejrzyściej się zrobiło :D porządek pełną gębą :D 

Na koniec dorwałąm się do wosków Yankee Candle bo walały się w papierowej kopercie, a to nie jest dla nich dobre miejscie :)

Wysypałam je wszystkie na podłoge, posegregowałam kolorystycznie, otwarte woski zapakowałam w szczelne torebki ;D 

Teraz idealnie poukładane, pachną i przyciągają wzrok ;D 


Tak na koniec prezentuje się moja półka i pudełka ;D 
prawda że od razu ładniej? :)

a Wy jak radzicie sobie z wszechobecnym bałaganem? :)

poniedziałek, 21 października 2013

Czysta woda zdrowia doda?... czy aby na pewno? :))

Jak wiemy bez wody w życiu się nie obejdziemy :) 
Na sklepowych połkach aż roi się od wód wszelkiego pochodzenia.. źródlane, mineralizowane, gazowane itp. Którą wybrać? nigdy nie wiem.
Jednak znalazłam optymalne i przy tym wydaje mi się tańsze rozwiażanie na zdrową, czystą wodę. :)

Znacie firmę Dafi i ich słynne już dzbanki filtrujące? :)
Taki dzbanek ( Atri Classic mi ) otrzymałam niedawno na Spotkaniu Blogerek i zakochałam się w nim "czystą" miłością :)

Jeśli jesteście ciekawe co odkryłam i jaką wodą może pochwalić się Warszawa to zapraszam do czytania.

Kiedyś pijać wodę z kranu ( uprzedze ze woda u mnie w dzielnicy jest jedną z najczyściejszych ) i jej smak mi pasował :) kwestia przyzwyczajenia , jednak po czajniku elektrycznym czy parzeniu herbaty widać że mimo wszystko woda jest twarda.

Zmieniło się to od kiedy wodę z kranu przefiltrowuje dzbankiem Dafi :) 
herbata nie zostawia osadu, w czajnuku elektrycznym kamienia brak a smak wody zdecydowanie się polepszył :))

Nie będę wam przytaczała słów producenta bo to bez sensu :D jak chcecie to poczytacie sobie samo TUTAJ,  bardziej wiartgodne od słów bedą zdjęcia które pomimo tego że podeszłam do sprawy sceptycznie okazały się wiarygodnym i przekonujacym atutem :))
W zestawie z dzbankiem otrzymujemy jeden filtr, któy należy albo wymieniać raz na miesiąc ( przy napełnianiu dzbanka 3 razy w ciągu dnia ) albo jeśli napełniamy rzadziej to po 150-200 litrach.

Cena zestawu dzbanek plus jeden wkład filtrujący to koszt ok 43 zł :)
Jeden wkład filtrujący - 10-14 zł w zależności od sklepu. 

Uważam że to naprawde niewielka kwota jak na takie cudo które dba o nasze zdrowie.

Sam dzbanek prezentuje się nastepująco :

Przeperaszam że pokazuje opakowanie ale dzbanek jest wiecznie w użyciu a robiąc zdjecia zapomniałam pokazać go w całej okazałości :P dodatkodo dzisiaj kiepska pogoda 

Mamy też manualny wskażnik, który przypomina nam kiedy odstatni raz wymienialiśmy filtr. Bardzo przydatna i dobrze ukryta sprawa :)

Widać jaka czysta i klarowna woda! Wszystko przez nią widać :D

Fajną opcją jest też antypoślizgowy pasek pod dzbankiem, który zapobie gaslizganiu się dzbanka.

Tutaj mały test!
Zrobiłam dwie identyczne herbaty.
Po wystygnięciu wylałam je i opłukałam kubek. 
Po lewo herbata zrobiona z wody przefiltrowanej dzbankiem Dafi, po prawo kranówka :)
Chyba więcej nie trzeba nic mówić.

Na koniec wlałam wode prosto z kranu i wode przefoltrowaną :) efekty są dość widoczne. 

Myslę że więcej nie trzeba udowdniać :) bardzo się ciesze z możliwości testowania i tego że dzbanek zostaję już ze mną na stałe i zabieram go na nowe M3 :)
Mojej mamie tak przypadł do gustu że po mojej wyprowadzcie zakupi sobie swój, i dodatkowo wczoraj będąc na zakupach wpadła na pomysł że skoro moi dziadkowie są tacy "eko" to zakupi im własny dzbanek :) Mina babci po otrzymaniu dzbanka ?? bezcenna! ;D chyba go już nikomu nie odda.

Aj i bym zapomniała ;D 
Przefiltrowaną wodę spokojnie można dodawać do rozcieńczania maseczek czy do płukania włosów :))
Zdrowa, miekka i bez kamienia!

czwartek, 17 października 2013

Zbieraliśmy, zbieraliśmy i uzbieraliśmy 30 kg !! :))

Przychodze z szybkim postem informacyjnym , żeby nie było że pieniądze z losów z naszego Jesennego Spotkania Blogerek roztrwoniłam na kosmetyki, buty i inne rzeczy pokazuje co kupiłam podwajając ilość karmy którą udało nam się zebrać z wpisowego na spotkanie ;))

Tyle udało się zebrać na spotkaniu :))

Tyle dokupiłam z losów :))

W sumie jest ponad 180 pasztecików, 30 saszetek, 10 puszek, 4 kg suchej karmy i 38 ręczników i kocy :))
Myślę że jak na 12 osób to całkiem fajny wynik.

Mam madzieje że na jakiś czas wystarczy i kociaki z "Kociego Azylu" w Konstancinie  bedą zajadały się ze smakiem :))


Post informacyjny, po upływie 24 godzin ulegnie samozniszczeniu!!

środa, 16 października 2013

Babcia Agafia Jermakowa znowu w akcji ! :)

Ach ta Babcia Agafia :)) 
Niedawno pisałam TUTAJ o moim Rosyjskim testowaniu a dzisiaj nadeszła chwila by przedstawić wam słynną już serię kosmetyków Babci Agafii :)

Oba produkty intensywnie testowałam i muszę przyznać że jestem na TAK i na NIE.

Na pewno na TAK będzie Odżywcza Maska do Włosów Rozdwajających i łamliwych z Jonami Srebra - Kwaśne mleko i chleb żytni.


Odżywcza maska do włosów zostałą stworzona według syberyjskiej receptury Agafii Jermakowej. Zawiera jony srebra które sprzyjają  procesowi odnowy komórek i przywraca witalność włosom.


Składniki :

Chleb żytni bogaty jest w wiele witamin jak i mikro elementów dzieki czemu wzmacnia i odbudowuje włosy, wygładza je i poprawia ich strukturę, ponadto zapobiega łamliwości i rozdwajaniu końcówek.  Stymuluje krążenie krwi w skórze głowy i odżywia cebulki dzieki czemu przyczynia się do wzrostu włosów.

Kwaśne mleko intensywnie nawilża włosy i skórę głowy przywracając jej kwaśne pH, dodaje włosom blasku i spręzystości a dodatkowo wzmacnia ich strukturę. Delikatnie oczyszcza i wygładza włosy.

Sposób użycia : Maskę rozprowadzamy równomiernie na całej długości wilgotnych włosów i pozostawiamy na 2-3 min, po tym czasie dokładnie spłukujemy.


Dla mnie odżywka idealna ;)) troszkę wodnista ale to w niczym nie przeszkadza by łatwo i przyjemnie rozprowadzał się na włosach. Ja osobiście trzymałam ją ok 5 min bo zawsze uważam ze 2-3 min to zbyt mało czasu by składniki odżwcze coś podziałały ;pp Na plus napewno zapach, delikatny przyjemny ;)


obiecuje że jak tylko bede miała zastrzyk gotówki to siegne po niego ponownie !! 

Na koniec ten nieszczesny kosmetyk na NIE ;(

Będzie to Krem Agafii do twarzy Oczyszczający do Cery Tłustej i Problematycznej z Jonami Srebra.


Sam krem całkiem dobry, fajnie mnie nawilżał jednak po jakims czasie stosowania dostałam po nim wysypki.. mówie po nim bo nic innego w tym czasie nie uzywałam więc to musiał być on ;(( dodatkowo zapach mi nie podpasował i bo bardzo jednak czego się nie robi by być piękną. ;)


Krem został stworzony według tej samej oryginalnej syberyjskiej receptury Agafii Jermakowej. Dzięki unikalnej kompozycji leczniczych roślin zawartych w składzie doskonale oczyszcza pory, lekko je ściąga oraz skutecznie zmniejsza stany zapalne.

Składniki :

Nagietek ma działąnie bakteriobójcze, przeciwzapalne, przeciwwirusowe i przeciwbrzybkiczne. Idealny jest do pielęgnacji suchej, wrażliwej i łuszczącej się skóry, gdzyż działa nawilżająco i regenerująco gojąc podrażnienia. Pomaga goićsię ranom i zmiejsza opuchlizne wogół nich.

Jaskółcze ziele posiada właściwości przeciwzapalne, antybakteryjne i łagodzi wszelkie podrażnienia.

Szczodrak krokoszowaty doskonale oczyszcza skórę przyracając jej naturalny, zdrowy wygląd. Działa silnie przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, przyspiesza regeneracje i jest nietoksyczny i nie wywołuje podrażnień. Nawilża i zmiękcza naskórek, bardzo łatwo się wchłania i poprawia kondycję skóry. 


Sposób użycia : Krem nanieść na oczyszczoną, suchą skórę twarzy. Masować aż do wchłonięcia.

Raczej po niego już nie siegne bo boje się że znowu coś mnie podraźni.. zastanawiam się tylko który to ze składników. Nie zauważyłam jakiegoś niewiadomo jakiego poprawu skóry, czy zmniejszonych porów a moje pory widać z kilometra!! ;D 


.....................................................................................................................................................
Na koniec pochwale się że uległam pokusie i zapraszam na swój prywatny FanPage.
Niebawem ruszam z konkursem więc nie przegapcie!!

Pozdrawiam i buziaki!!






niedziela, 13 października 2013

Relacja z Jesiennego Spotkania Blogerek Warszawskich :))

Zdaje sobie sprawę że lekko zaniedbałam bloga ale wszystko to wina Naszego Jesiennego Spotkania blogerek które odbyło się w sobote 12 października w Warszawie :)
Ten kto nigdy nie organizował takiego spotkania nawet nie wie, ile to pochłania czasu, zainteresowania, zaangażowania i nerwów. ;(

Tytułem wytłumaczeń to tyle a przechodząc do meritum to 12 super babeczek i jeden rodzynek Michał spotkaliśmy się w Warsazawskiej knajpie " Restaurant City24 " o której wspominam tylko dlatego że wypada cokolwiek powiedzieć ale nie zapraszam tam nikogo bo to co tam się dzieje to istny armagedon.. 



Poczynajac od obsługi która kompletnie ma klientów gdzieś , przez menagera i wieczne pretensje że za głośno, że przeszkadzamy i bład komunikacyjny tępych kelnerek które wiedząć co to za spotkanie umiejscowiły nas w centrum Restauracji -.- po obrzydliwie drogie i niejadalne dania.. :))
Jednak do samego wygląda i tematyki restauracji nie mogę się przyczepić bo naprawde wyglądał świetnie. :))
Miała być dla nich reklama, będzie antyreklama.. no cóż.. sami zapracowali.

Tyle narzekań, a teraz same przyjemności :D

W spotkaniu uczestniczyło 12 osób w tym męski bloger znający się niekiedy na kosmetykach lepiej niż nie jedna z nas :))

3. Ja ( Izabela ) www.pogodowa.blogspot.com

Co tu dużo gadać było cudnie i dziekuje wam za przybycie i za Karme dla kociaków ;D Mam nadzieje że zima im w tym roku straszna nie będzie.

FOTO relacja poniżej!! 


Marta ( sauria80world.blogspot.com ) jako Przyjaciółka Organique miała dla nas iście kocie niespodznaki!
|
|
v
cudowne mydełka z motywem kota :)

za to ja dostałam spersonalizowane mydełko Sauriowe :))


pani Daga z Soraya przybliżyła nam trochę idee Marki.

Marta rozdaje pierwsze karty ;) masz spróbuj :P 

Moje trzy ukochane blogereczki <3 Nuneczka, Michałocia i Czarnulka25.

Zrzutka na opłacenie rachunku! nie ma to tamto :)) Jesz, płacisz.!

wiedźmy też zleciały się na sabat :PP :** ( Michałosia )

 Mój nieszczęsny zestaw za który dałam prawie 40 zł ;/ 


zbiorowo ;))

Na koniec chciałabym podziękować wszystkim firmom które zechciały zasponsoraować nam upominki, firmom które przyszły i przedstawiły produkty oraz firmom które przeznaczyły swoje produkty na "Jesienną loterię" której całkowity koszt z losów zostanie przekazany na koty ze schroniska KOCI AZYL w Konstancinie :))

Serdecznie dziekujemy :

Firmom które przekazały produkty na loterię :

Firmom które ufundowały nam drobne upominki :
- Dafi

Dodatkowo podziękowania dla Przypinka.pl za skonstruowanie nam spersonalizowanych znaczników byśmy się nie pogubiły :))

Oraz wielke podziekowania dla CAKE ART - TORTY ARTYSTYCZNE WARSZAWA za przygotowanie dla nas przepysznych cupcake o tematyce jesienno- kosmetycznej !! <3

cudowne i przepyszne a do tego oddają w każdym calu tematyke spotkania!

A tyle karmy zebraliśmy dla naszych Cudownych kociaków !
Dodam tylko że to foto ze zbiorów jako wpisowe a z pieniędzy zebranych z losów zakupie drugie tyle karmy i dobroci. :))

............................................................................................................................................................
aaa i zgubę tego oto cuda proszę o kontakt ;DD 

Oczywiście zapraszam na INSTAGRAM! tam więcej ciekawych i pikantnych fotek :D

Szykujcie się na coś wielkiego w Marcu!! 
xoxo

środa, 9 października 2013

Dziewicze denko! :) dlatego rozdziewiczać ostrożnie !

Denko tu, denko tam a u mnie pustki :(

Postanowiłam że w końcu zbiore się w sobie i będę wykańczała systematycznie kosmetyki ;)
Jednak nie jestem aż takim tyranem i nie pacynkuje się na potęge dlatego też denko będzie u mnie raz na kwartał :D
Ja jestem tak nieogarnięta że napoczynam kilka kosmetyków na raz dlatego też potem ciężko jest mi wykończyć coś konkretnie..

Denko skromne jak na 3 miesiące ale to wina raczej tego że wiecej byłam w rozjazdach niż w domu i jakoś dziwnym trafem puste kosmetyki lądowały w koszu zamiast w czarodziejskim Patowym woreczku :P i moich problemów z cerą z którą już sobie poradziłam uff! 

Koniec gadania, czas działania ;D 

Denko zawsze bede prezentowała w Pomarańczowym PatoRubowym woreczku bo jakoś najbardziej przypadł mi do gustu. :)


Standardowo kolor ZIELONY - TAK , POMARANCZOWY -MOŻE , CZERWONY - NIE i przy czerwonym postaram się uzasadnić mój wybór :))

Czas Staart!

Prezentacja całości nie wygląda najlepiej ale zawsze to coś :P 
Miszmasz wg. Pogodowej !
Lipiec, Sierpień i Wrzesień odmaszerować ! :D


Na pierwszy ogień pójdzie dział wodny czyli nic innego jak PRODUKTY DO KĄPIELI ;>


Joanna z Serii Naturia - Żel peelingujący pod prysznic z zieloną herbatą - hmm co tu dużo mówić, nie sprawdził siętak jak bym tego oczekiwała... średni zdzierak, strasznie płynny i wodnisty a naniesiony na mokrą skóre w ogóle peelingiem nie był... ot zwykły żel pod prysznic. Jedynie zapach rekompensował troche działanie jednak nie o to chodzi..
Pisałam o nim TUTAJ.
Czy kupie ponownie? NIE

Bandi - Peeling ryżowy do Ciała - no cudo!! CUDO!!
Pisałam o nim TUTAJ i raczej wiecej nic nie ma do dodania :D 
Na pewno jeszcze kiedys po niego sięgne :))
Czy Kupie ponownie? TAK !!

Original Source - British Strawberry żel pod prysznic - Kultowe produkty i niesamowitych zapachach którymi się wszyscy zachwycają.. zachwyciłam się i ja na szczęście na krótko bo oprócz zapachów nie wyróżniają się jakimiś nadprzyrodzonymi zdolnościami myjącymi.
Czy kupie ponownie? MOŻE

Charmine Rose - Kokosowy Peeling do Ciała - kolejny pachnący istnie kokosowym rajem kosmetyk który dostałam na Zlocie blogerek w mini produkcie 50 ml jednak to wystarczyło bym uzyła go aż dwa razy na całe ciało i przekonałą się że jest warty pełnowymiarowego grzechu! <3 
Czy Kupie ponownie? TAK!!

Teraz coś na włochato czyli Kosmetyki DO WŁOSÓW.


Phyto - ekspresowa odżywka dodająca objętości do włosów cienkich - kolejny produkt otrzymany na Zlocie Blogerek w Warszawie ;p długo leżał i nie miałam jakoś czasu się za niego zabrać ale przy okazji robienia porządków wpadł w moje łapki ;P 50 ml starczyło mi AŻ na 4 aplikacji przy długości moich włosów do zapięcia stanika ( jakkolwiek to nazywać :P ) więc na pewno jest on bardzo wydajny ;p z zapachem się nie polubiłyśmy ale to sprawa sporna bo jestem w stanie go znieść przy jego dobrym działaniu na włosy ;p 
Czy kupie ponownie? MOŻE

Balea - odżywka do włosów z kokosem i kwiatem tiare - mój numer 1 i na zdjęciu nie pokazałam ale zużyłam jej już 3 opakowania a kolejne 4 mam w zapasie ;D jestem jej wierna bo dla mnie czyni cuda :D dodatkowo jej zapach jest wprost nieziemski :D utrzymuje się na włosach nawet do dnia następnego co mnie bardzo cieszy :P bardzo wydajny bo niewielka ilośc wystarczy by pokryła moje całe włosy.
Czy kupie ponownie? TAK!! 

Balea - odżywka do włosów blond jednominutowa - hmm i tak i nie.. tak bo po nich włosy dobrze się rozczesywały, nabrały blasku i mój blond wyglądał naprawde dobrze, a nie bo to taki zwyklak, nic z efektem wow. Dobre do podróżnej kosmetyczki bo zajmuje mało miejsca i jest stosunkowo niedroga ( ok 3 zł )
Czy kupie ponownie? MOŻE

Próbka z Pat&Rub - odżywka objętość - dostałam w paczuszcze od Aswertyny :*.. gdyby nie cena pełnego opakowania mogłabym zdradzić Balea z kokosem na poczet tego cuda.. jednak przy starciu cen wypada blado dlatego nie kupie ponownie bo po prostu nie stać mnie by wydać 54 zł za 200 ml odżywki.. za to mojego cudnego kokosa wydajac tę samą cene bede miałą prawie 10 opakowań :D no cóż.. czasami zdrada nie popłaca ;D
Czy kupie ponownie? NIE ( jednak nie tylko za cene. )

Próbki J Beverly Hills ( szampon i odżywka ) - kompletne dno.. jak odżywka jeszcze w miare ujdzie to szampon to jakiś koszmar.. tak poplątanych, tępych i łamiących się włosów nie miałam chyba nigdy.. nawet po rozjaśnianiu kłaków na wode 9%.. 
Nie polecam bo szkoda włosów i nerwów..
Czy kupie ponownie? NIE ;/ 

Na koniec pielęgnacja TWARZY w każdym tego słowa znaczeniu.


od lewej :

Algi sproszkowane ( spirulina ) ze sklepu e-naturalne.pl - zapach tragedia, jak to błotniste algi jednak działąnie naprawde spoko :) przynajmniej uważałam tak do momentu nie kupienia sobie glinki zielonej w Organique która czyni po prostu cuda! cuda na kiju to przy niej pikuś :)
Wiedziałam że na moje problemy z cerą algi zielone to wybawienie ale jakoś myslałam że algi skoro też zielone to i działąnie to samo ( głupia blondynka! ).. teraz już wiem że byłam w ogromnym błędzie.. glinka zielona raz w tyg sprawiła że moja cera bez zbędnej ingerencji odzyskała blask, pory zamkneły się na amen a zaskórniki poszły na spacer  :)
psyt psyt nie zapeszam.!
Czy kupie ponownie? TAK !!
Cena w stacjonarnym Organique za 100g- 19.90 zł plus 3 zł za opakowanie przy pierwszej wizycie a pozniej przy każdej kolejnej można przyjsc z tym że opakowaniem! :)
Przynajmniej tak jest w Organique w Promenadzie ( Warszawa ) bo widziałam też u innych że panie pakują w woreczki plastikowe ;P 

Soraya - Care Controle superszybki żel punktowy na wypryski - dla mnie fajny, smarowany na noc zwalczał drobne wypryski, z wiekszymi nie dawał sobie rady ale to wiadomo że walka z wielkimi to nie takimi preparatami. Kupiłam kolejny i jedziemy dalej. :)
Czy kupie ponownie? TAK !

Love Me Green - Regenerujący krem do twarzy na noc - yyy oprócz ładnego arbuzowego zapachu bez rewelacji. nawilżał ok ale nic poza tym. Jednak szukam czegoś więcej.
Na dodatek 34.90 zł za 15 ml to cena chyba z kosmosu.. 
Czy kupie ponownie? NIE

Sephora - dwufazowy płyn do usuwania makijażu wodoodpornego - z nim to dość dziwna sytuacja :P na początku się polubiliśmy i był płynem idealnym.. zmywał wszystko bez najmniejszego problemu, był wydajmy i nawilżał okolice oczu jednak w momencie gdy zbliżała się jego końcówka zaczał strasznie podrażniać mi oczy.. szczypały powieki i ogólnie stał się przezemnie znienawidzony ;/ go dzisiaj nie wiem co było tego przyczyną..
Czy kupie ponownie? MOŻE 

Dermedic - Hydrain 3 Hialuro Serum nawadniające twarz, szyja i dekolt -  gdyby nie to że znika w zastraszającym tempie z opakowania to byłby ze mną do dzisiaj ;p bardzo dobre serum, uratowało mi twarz po kremie od dermatologa złuszczającym skóre, dobrze nawodnił i przynosił ulge poparzonej twarzy :D cena tez jest do przezycia ( ok 50 zł + ) :))
Polecam każdemu kto ma problem z suchą i wrażliwą skórą.
Czy kupie ponownie? TAK !! jak znowu bedzie taka potrzeba.

Clarena - Kawiorowy Krem z Perłą - w sumie wstyd się przyznać ale użyłam go do kremowania stóp a pięt przede wszystkim ;pp używałam go przez jakiśczas na twarzy i sprawował się dobrze jednak jego mocny, duszący zapach doprowadzał mnie do szału a głowa bolała do tego stopnia że bez tabletki nie dało się przeżyć :( szkoda bo na serio całkiem dobry krem.
Czy kupie ponownie? NIE

od lewej na dole:

e-naturalne.pl - Delikatny krem nawilżająco-regenerujący ( baza bez gliceryny ) - niestety to była pomyłka.. o ile krem zrobiłam bez najmniejszego problemu o tyle był meega gęsty, mega tłusty i strasznie mnie zapychał.. co z tego że nawilżał skoro smarowałam się na noc a rano dotykajać twarzy ręka mi się do niej kleiła? ;/ porażka i chyba użyje do moich suchych pięt.
Czy kupie ponownie? NIE

Sephora - Eyeliner w pisaku - bardzo fajny produkt i przekonałam się ze pędzelek taki gumowy w szpicu ( nie wiem jak to nazwać ) nie jest zły ;p minusem był tylko fakt że kreska na górnej powiece łamała się w kilku miejscach i wymagałą w ciągu dnia poprawki bo nie wyglądało to dobrze.. 
Czy kupie ponownie? MOŻE

Płatki kosmetyczne - raczej nie trzeba przedstawiać :P kupione najtańsze w Biedronce bo skoro nie widze różnicy to po co przepłacać :P 

Na konie PRÓBKI.


w sumie nic szczególnego ;P troche Love Me Green balsamów do ciała, najfajniejszy z zieloną herbatą ( zielony ), i na dole same kremy do twarzy. 
Też jakoś nic z efektem wow.

i takim akcentem kończe i ide nakłądać maseczkę z zielonej glinki :D 
zakupiłam sobie pędzielek więc teraz jestem fajna!! :DDD

czwartek, 3 października 2013

Taka szybka zbieranina plotek z ostatniego tyg. :)) + jak traktować BLOGERA by skutecznie go do siebie zniechęcić...

Na wstępie przepraszam za jakość zdjęć ale mój Srajfon odmówił wspołpracy i potrzebuje nowego Softa, ale zajme się tym pożniej :)
Skorzystałam z Samsunga Galaxy brata i foty jak widać jakości sredniej :P no ale z braku lako i to dobre.

Dzisiaj takie moje małe przemyślenia z ostatniego tyg te dobre jak i te złe..

Po pierwsze DLACZEGO??? !!! ubolewam nad tym że wycofali mi jeden z moich ulubionych zapachów YC a mianowicie VANILLA SATIN :(( pozostało mi juz tylko tyle i płacze i szlocham :D jednak gdzieś na forum YC odezwała sie do mnie jedna dobra duszyczka i podała mi linki do sklepów gdzie jeszcze zostały średnie i duże słoje z Vanilla Satin i od razu zakupiłam na zapas i oczywiście dla teściowej na prezent pod Choinke ;D 

Pozostajac w klimacie Yankee Candle postanowiłam zakupić sobie na próbę kolejny z moich ulubionych zapachów a mianowicie PINK SAND.. w ogóle cała moja przygoda z YC zaczeła się własnie od tego zapachu więc miło powrócić wspomnianiami :D postanowiłam zakupić najmniejszy słoiczek i zobaczyc jak to z nim jest czasowo ;D jak się wypala i na ile starcza ;D powiem szczerze ze cena na promocji zachwyca i wole wydać 29 zł i zakupić 3 mniejsze zapachy niż od razu 93 zł za najwiekszą swiece i potem męczyć się z nią gdyby zapach jednak mi się nie spodobał :D jesteśmy tylko kobietami i wszystko może nam się odwidzieć ;DD

Po drugie odwiedziłam ROSSMANNA i w oczy wpadły mi te świeczki "Bolsius Aromatic" i jeden konkretny zapach... Wanilia ;D 
niby nic ale po zapaleniu nie jestem w stanie rozpożnać czy to Ross czy YC.. :P zapach tak samo intensywny a zarazem delikatny, długo się pali i jest wydajny ;D warto zwrócić na niego uwagę zwłaszcza ze jego cena to 8.49 zł. :))

Po trzecie ŁAPCIE OKAZJE !!
W Douglasie trwa akcja, wystarczy przynieść swój stary tusz do rzęs obojetnie jakiej marki ( ważne by opakowanie było pełnowymiarowe ) a przy kasie można go będzie wymienić na miniaturkę ( 3,5ml ) High Impact Mascara od Clinique :D akcja ważna od 16.09 do wyczerpania zapasów ;)) dodatkowo w Sephora przynosząć swój stary podkład można go wymienić na miniaturkę podkłądu od Clinique :D
Ja swój stary tusz wymieniłam ( a nawet tusze dwa ) :D jeden oddam a drugi bede testowała ;D
Należy jednak pamiętać że jedna osoba może wymienić jeden tusz, jeden podkład :P ja byłam z bratem :D

Kolejna ciekawostka to słynny SIQUENS na promocji w SuperPharm za... uwaga... 10 zł !! :D
Krem pojemności 30 ml, do wyboru w dwóch wersjach : kojąco-łagodzący i silnie nawilżający ;) nie mogłam się zdecydować który i w końcu wziełam kojąco- łagodzący ale żałuje ze nie wziełąm obu :PP wiem że w SP w Promenadzie było ich jeszcze całe mnóstwo wyśle po niego brata, niech mi zakupi :P szkołę ma naprzeciwko Promenady to korona mu z głowy nie spadnie ;DD

aaa i jeszcze skoro było o tuszach to musze się przyznać że znalazłam na dzien dzisiejszy swój tusz idealny :DDD szkoda tylko że to tusz który dostałam z wyniamki z jakaś dziewczyną której nie pamietam :( wstyd ale mam nadzieje ze jak mnie czyta to się odezwie i pomoże mi zakupić mi go jeszcze raz ;DD byłabym najszczesliwszą osobą na ziemi !! :D tusz meega cudo! idealnie roszczesuje, podkręca i wydłuża do tego nie osypując się i ni robiąc ze mnie pandy :D 

i na koniec BUBEL !!
Będąc w Czechach nie mogłam sobie odmówić suchego szamponu z BALEA i żałuje.. nie pamietam ile kosztował ( coś koło 13 zł ) ale nie wart jest nawet złamanego grosza.. mam porównanie z kultowym Batiste i oprócz tego ze Balea tez nazywa siebie suchym szamponem w niczym go niestety nie przypomina.. pachnie strasznie intensywnie, jest mało wydajny a do tego wcale nie pochłania tego nadmiaru sebum co w rezultacie po godzinie spowrotem mam tak samo tłuste włosy u nasady jak miałam... co innego Batiste.. raz psikniete u nasady i aż do ranka dnia nastepnego włosy wygladały jak umyte i czyste.. 
Nie dajcie sie nabrać Balei na ten suchy szampon bo szkoda na niego kasy.. 


No to się troche pochwaliłam i wyżaliłam i od razu mi lepiej :D 

i mały BONUS w postaci super ekstra PR pewnej firmy...

Iza,
niestety mamy już mocno ponaciągane budżety na marketing i PR
tam bardziej, że Ty na swoim blogu głównie opisujesz kosmetyki pielęgnacyjne z niższych/średnich półek
"XYZ" jest marką selektywną, premium na najwyższym poziomie i tej półki musi się trzymać (...)
Pozdrawiam i 3maj się ciepło!

hmm dobrze rozumiejąc opisuje same słabe kosmetyki które są be, a wszystkie drogie są super.. i niestety jestem za słaba w te blogowe klocki by móc prosić o upominki na Spotkanie a mój blog jest wyznacznikiem tego czy otrzymamy je czy nie.. ;//
kiepskie podejscie i na pewno osobiście po ich kosmetyki nie siegne..
Przecież nie bede sobie zawyżała poziomu :)) 
Szkoda że firmy zamykają sobie drogę do poznania ich kosmetyków.


Tym optymistycznym akcentem zakończe.

Buziaki!!