piątek, 7 czerwca 2013

Wiosenny Mix

Dzisiaj na szybko mix z ostatniego miesiąca :D

- Oliwimy resztki swoich włosów :P
- nowości woskowe
- Piękna przesyłeczka od The Secret Soap Store <3
- bransoletki od Uncaged

ostatni miesiąc upłynął mi bardzo pod znakiem wszelkiego rodzaju kosmetyków !

Najmilej i z tęsknotą wspominam wypad do Świeradowa ze swoim M :*


A jak wam minął maj? :))

Buziaczki
xoxo

wtorek, 4 czerwca 2013

Zawód? Jeste blogere – ironicznie o nas.

Od dłuższego czasu przyglądam się naszej cudownej blogosferze i ogarnia mnie smutek.. wszechobecna pogarda, zazdrość i zawiść aż w oczy kole.

Czy my naprawdę jesteśmy aż tak zepsute że zazdrościmy że ktoś nawiązał współprace, że kogoś stać na taki kosmetyk za 1345786 zł a my zastanawiamy się jak zakupić sobie mydło za 10 zł gdy w portfelu pustki ?

Czy liczba naszych obserwatorów na blogu poniżej 100 czy 200 czyni nas gorszymi od innych? Od tych co mają po 500+.. zawsze wydawało mi się iż to jak i o czym piszemy czyni nas dobrym w tym co robimy. Może się myle…

Sztuczne nabijanie statystyk? Gdybym się nie naczytała że tak można robić to nawet nie miałabym pojęcia że taki sposób istnieje.. więc zarzucanie komuś takiego sposobu na lepsze staty uważam za wielce nie na miejscu zwłaszcza że nie jesteśmy w stanie poprzeć tego żadnymi konkretnymi argumentami.. dlatego zanim kogoś oskarżymy warto dwa razy się zastanowić..

Ciekawym faktem jest też pisanie notatek po tygodniu lub dwóch stosowania specyfików.. ludzie, przecież to co napiszemy idzie w świat.. od tego co nabazgrzemy czasami zależy ludzkie zdrowie i samopoczucie… nie dajmy się namawiać firmom które już na wstępie określają do kiedy recenzja ma się ukazać. ( mam na myśli bardzo krótkie terminy, od otrzymania kosmetyku do ukazania się recenzji ). Uważam że takim firmom powinno się podziękować bez zbędnego wchodzenia w szczegóły bo nie jesteśmy w stanie napisać dobrej i rzetelnej notki po takim czasie użytkowania.. Wszelkie tego typu wpisy które czytam niestety nie są dla mnie wiarygodne. Sorry

„Fajny blog. Obserwujemy?” No kurwa. Jak widzę tego typu komentarz to mam ochotę właściciela od razu wpisać na jakaś czarną listę by już nigdy go nie odwiedzić.. chociażby miał najcudowniejszy blog w całej blogosferze… jak będę chciała to sama zadecyduję czy jesteś na tyle rzetelnym blogerem bym zwróciła na Ciebie uwagę i dodała Cię do obserwowanych.. tego typu komentarzem raz na zawsze i skutecznie odstraszasz.. Zapamiętaj!

Kocham Anonimy!! Kocham anonimowe wpisy które nic nie wnoszą w życie mojego bloga, za to jak skutecznie potrafią mi poprawić humor. Zastanawiam się na ile trzeba być zdesperowanym i wstydzić się ujawnić by pisać pod pseudonimem. Na więcej was nie stać? Z lekka mało poważne. Krytyka? owszem ale tylko uzasadniona i konstruktywna.!

Ostatnią kwestią jaka przychodzi mi do głowy jest sprawa szacunku.. obopólnego szacunku.. bywam na różnego rodzaju forach i grupach zamkniętych poświęconych tematyce kosmetycznej i jak czytam te wpisy dziewczyn chwalących się współpracami i jej formami to zastanawiam się jak mają nas szanować skoro my same się nie szanujemy? Nasz blog to nie darmowy słup ogłoszeniowy, żadna informacja ani bilbord!!! Ja swój blog szanuje, wkładam w niego sporo pracy i czasu by wyglądał i coś sobą reprezentował.
Popełniłam parę karygodnych współprac ale nie wstydzę się tego bo każdy uczy się na swoich błędach.
Jednak w żadnym wypadku nie dajmy sobie wmówić że jesteśmy gorsze od innych blogujących dziewczyn bo one też zaczynały dokładnie tak samo jak my !

„Zapomniał wół jak cielęciem był?” – to ja przypomnę.. tak samo zakładałyście bloga, zbierałyście obserwujących i z każdym miesiącem ich przybywało.. nie od razu było 300 osób. Stawianie nas od razu na niższym szczeblu dodaje wam pkt do samouwielbienia i daje zielone światło do poniżania i krytykowanie ? któregoś dnia może się okazać że mamy więcej obserwujących i co wtedy? Może się zabawimy i to my trochę poniżymy ? Dwa razy się zastanówmy  zanim coś niemiłego napiszemy.

Dlatego pamiętajmy że dobrego blogera nie wyróżnia to ilu ma obserwatorów czy jakie ma statystyki a miłość i pasja do tego co robi.!!

Mam nadzieję że mnie za to żywcem nie ukamienujecie bo to moje subiektywne odczucie. ;))
i każdy ma do niego prawo!

Amen!

sobota, 1 czerwca 2013

Mój Dzień Dziecka!

Dzisiaj Dzień Dziecka a jak wiadomo każdy w duchu jest takim małym szkrabem ;)

Ja pochwale się na szybko swoim prezentem który dostałam od mamusi a mianowicie książka którą baardzo bardzo chciałam ale nie miałam motywacji jej kupić a nie raz próbowałam już się odchudzać ale szybko rezygnowałam. :(


Niestety jestem osobą która jak nie widzi rezultatów to szybko się poddaje..
Jednak teraz nie ma zmiłuj!! bierzemy się ostro do roboty.. na razie za same ćwiczenia bo najbliższy miesiąc nie będzie sprzyjał mojej diecie ale za to od połowy lipca do ćwiczeń dokładam dietę :D 





Stąd pytanie.. 
odchudzała się któraś z was z Ewką? 
Możecie dać mi jakieś wskazówki bo ja początkująca .. 
porady, wskazówki ?? 

poniedziałek, 27 maja 2013

Nowości od Joanny - Linia "Argan Oil"

)Niedawno nawiązałam współpracę z marką Joanna ( FB ) o której wcześniej nie mówiłam, jednak całe zamieszanie z moim wyjazdem i brak czasu muszą mnie usprawiedliwić :(
Dlatego dzisiaj chwalę się cudownym kontaktem z Panią Pauliną i błyskawiczną przesyłką plus opowiem jak to linia "Argan Oil" zawładnęła moim sercem :)

Otrzymałam dwa kosmetyki które sama sobie wybrałam i nie ukrywam że miałam okazje testować różne specyfiki z olejkiem arganowym, te tańsze wersje jak i te droższe i jakoś bardzo nie liczyłam na cud ;)



Jakie było moje zdziwienie to zaraz wam opowiem!

Testowałam MASECZKĘ ARGAN OIL "BOMBA" oraz JEDWABISTY ELIKSIR ARGAN OIL.

Od razu zabrałam się za mycie głowy i wypróbowanie owych kosmetyków ;))

Maseczka Argan Oil "Bomba"



Intensywnie odżywia i regeneruje szczególnie zniszczone partie włosów, widocznie je wygładza i wzmacnia oraz likwiduje problem puszenia się włosów. Maseczka nadaje im pożądaną przez wszystkie kobiety miękkość, gładkość oraz cudowny blask.

 Dzięki niej Twoje włosy zyskają: 

Odżywienie i wzmocnienie 
Regenerację zniszczonych partii
Niesamowitą miękkość i witalność
Łatwość rozczesywania
Zmysłowy połysk 
Ochronę przed puszeniem się

Bogata konsystencja i piękny zapach maseczki sprawią, że pielęgnacja włosów stanie się wyjątkowym rytuałem przywracającym naturalne piękno.

Jedwabisty eliksir Argan Oil





Opracowany zarówno do intensywnej regeneracji całych włosów jak i końcówek. Już niewielka ilość eliksiru doskonale zregeneruje i wygładzi nawet najbardziej zniszczone i przesuszone włókna włosów przywracając im niesamowity połysk, gładkość oraz miękkość. Eliksir jest także idealny do okiełznania puszących się kosmyków oraz odżywienia zniszczonych końcówek.

Dzięki niemu Twoje włosy zyskają: 

Zmysłowy połysk 
Aksamitną gładkość
Zdrowy, piękny wygląd 
Jedwabistą miękkość
Ochronę przed puszeniem się

Cudownie krystaliczna konsystencja i piękny zapach eliksiru sprawią, że pielęgnacja włosów stanie się wyjątkowym rytuałem przywracającym naturalne piękno. 

Podsumowując:

Po pierwsze wszystko co obiecuje producent do poszczególnych kosmetyków to 100% czystej prawdy !! i to szczerze bez wazeliny ;) 
Stosuje te kosmetyki w parze, maseczka na włosy, serum na końcówki i jeszcze przy żadnym kosmetyku moje włosy nie wyglądały ani nie były tak wspaniałe w dotyku... miękkie, ułożone, nie puszą się i końcówki są w coraz to lepszym stanie xD co dla mnie jest bardzo ważne ponieważ zależy mi na ich odbudowaniu.

Po drugie ich zapach i konsystencja idealnie ze sobą współgrają.. maseczka nie jest zbyt gęsta ani zbyt wodnista co zdecydowanie pozwala nawet przy mokrych rękach by produkt nie spływał z rąk jak to jest czasami możliwe przy innych odżywkach.



 natomiast serum? genialnie pachnie, jest dość gęste co sprawia ze nawet niewielka ilość wystarczy by pokryć nimi końcówki jak i resztę włosów :D
oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała że rozczesywanie włosów to mój koszmar i nienawidze tego... jednak po tym serum problem przestał istnieć !
dodatkowo serum jest bardzo wydajne.. używam od 2 tyg i ledwo widać bym cokolwiek zużyła :D



z Autopsji wiem ze dobre kosmetyki często wycofują więc jak to mówią przezorny zawsze ubezpieczony i dlatego zakupiłam sobie jeszcze jedną buteleczkę serum tak na wszelki wypadek :))

Generalnie kosmetyki idealnie trafiły w mój gust i jak na razie nie zamierzam się z nimi rozstawać ;))

Cena :
maseczka Argan Oil "bomba " - ok. 6-7zł / 150g 
Jedwabisty eliksir Argan Oil - 13- 16zł / 30ml



A jak u was z pielęgnacją włosów i wiecznie rozdwajającymi się końcówkami? :)
stosowaliście już któryś z kosmetyków Joanny z serii Argan Oil? 

czwartek, 23 maja 2013

Łoś, żubr czy renifer ?? NIE.. to niestety Jeleń ;))

Pora na recenzję kosmetyku marki BIAŁY JELEŃ który jakiś czas temu otrzymałam do testów w ramach współpracy z firmą Pollena Ostrzeszów której Serdecznie Dziękuje bo u mnie jakoś słabo z ich produktami.



Zapewne większość z was zna Białego Jelenia z szarego mydła, jednak te czasy się już skończyły i Jeleń oferuje nam teraz całą masę kosmetyków, od mydeł, po żele pod prysznic, szampony, płyny do higieny intymnej, proszki do prania, żele pod prysznic, płyny do płukania i i płyny do mycia naczyń :D



Dzisiaj przedstawię wam szampon który jest dla mnie jednym z tych szamponów które chętnie używam na  co dzień :) delikatny o subtelnym zapachu który bardzo przypadł mi do gustu.

Mowa tutaj o HIPOALERGICZNYM SZAMPONIE Z NATURALNYM CHLOROFILEM do skóry tłustej, wrażliwej, ze skłonnością do alergii.

Jak możemy wyczytać ze strony producenta :

Hipoalergiczny szampon Biały Jeleń z naturalnym chlorofilem dla osób z różnego rodzaju alergiami i problemami skórnymi, o skórze wrażliwej, mieszanej i do włosów tłustych. Jego receptura została oparta na naturalnych, bezpiecznych i delikatnych środkach myjących i pielęgnujących włosy, które po umyciu łatwo się rozczesują, są miękkie, lśniące i puszyste.
Przebadany klinicznie wśród osób z alergiami skórnymi!

Zawiera:

- proteiny pszeniczne ułatwiające rozczesywanie
- bawełnę wygładzającą powierzchnię włosa
- biotynę zwaną witaminą pięknych włosów
- naturalny chlorofil regenerujący podrażnioną skórę.



ZALETY :
- poręczne opakowanie w bardzo szpitalnej bieli :)
- szczelna a zarazem szybko i sprawnie zamykająca się i otwierająca nakrętka
- konsystencja żelowa 
- dobrze się pieni
- świeży, lekki i bardzo odświeżający zapach
-  utrzymuję sie nawet kilka godzin ;))) ( oczywiście jeżeli włosów nie potraktujemy wcześniej odżywką )
-  dokładnie oczyszcza włosy i skórę głowy
- zdecydowanie nadaje się dla małych dzieci ( hipoalergiczny )

WADY :
- dość rzadki 
- trudno mi rozczesać po nim włosy, są strasznie splątane
dostępność ( nie w każdej drogerii )




Generalnie dobry szampon do codziennego stosowania, ładnie pachnie i dobrze myje. Tyle pozytywów bo niestety ta jedna wada co do rozczesywania włosów kompletnie go eliminuje.. ;( nie dość ze mam długie i słabe włosy z tendencją do plątania to jeszcze Jeleń nie ułatwia mi z nimi pracy. 
Raczej ponownie bym go nie kupiła..
chociaż jego zapach.. ?? Uwielbiam :)

Cena : 6-7 zł / 300 ml

sobota, 18 maja 2013

Po raz drugi Yankee Candle bo dobroci nigdy za wiele ;))

Jak wiadomo maj, miesiącem matur :)
dlatego ja, żeby się trochę odstresować po maturach ( a raczej tylko po jednej części - matematyce) zapalam sobie wosk, do tego muzyczka albo jakaś dobra książka której ostatnio mi brakuje, herbata z imbirem i siup pod kocyk :D

Jedyną formą relaksu jest dla mnie błogie lenistwo !! oo tak ! 

Post iście kwiatowy bo i pogoda sprzyja kwitnieniu wszelakiej zieleni :)

Zacznę od moich faworytów jeżeli chodzi o odprężające wonie kwiatowe wg. mnie xD
Przy nich książka czyta się lekko i przyjemnie.


FRESH CUT ROSES - Zapach świeżo ściętych róż z ogrodu.

Mój faworyt !! delikatny zapach świeżych róż który przypomina mi trochę młodzieńcze lata jak z babcią zawsze na wiosnę jeździłam do Ogrodu Botanicznego i ten zapach unosił się w powietrzu. Na pewno zakupie jeszcze kilka szt żeby zawsze mieć je przy sobie.



LILAC BLOSSOMS - Wabiący zapach lawendy, wrzosów i fioletowego bzu.

Uwielbiam zapach bzu.. Na ogrodzie mam dwa krzaki i ich zapach od zawsze mi towarzyszył ;)) czytając opis zapachu bałam się trochę tej lawendy jednak zupełnie nie było czym :D bardzo przyjemne połączenie.



FRENCH LAVENDER - przenieś się do słonecznej Prowansji i zakosztuj niewiarygodnego zapachu powietrza nasyconego aromatem lawendowych pól.

Lawenda.. no tak :D przed chwilą pisałam ze nie przepadam za tym zapachem jednak ten to zupełnie lawenda w wersji light :P dosłownie.. lekka, nie dusząca jednak w cieplejsze dni gdzie temperatura wzrasta powyżej 20 stopni nie polecany bo przyprawia mnie o ból głowy ;(



BEACH WOOD - Intrygujący, idealnie doprawiony i nowoczesny - mieszanka wetiweru, soli morskiej i korzennego aromatu drzewa wyrzuconego przez morze na brzeg plaży.

Niestety na szarym końcu.. może nie jest to stricte kwiatowy zapach jednak w połączeniu z kwiatami ma się całkiem dobrze :)) lekki, słony ( dosłownie! ) zapach,  baaardzo delikatnie wyczuwalny. Nie mówie ze jest zły, jednak w zestawieniu z wcześniejszymi, wypada blado :(

niedziela, 12 maja 2013

Kolorowo, pachnąco ale czasami biało - czarno i mrocznie ;)) i na domiar złego tłusto i pachnąco ;)

Nie od dzisiaj wiadomo że wraz z nadejściem pięknej pogody nasz nos wyczula się na nowe zapachy, których w zime było jak na lekarstwo ;))

dlatego mój nos dzisiaj przedstawi wam 4 nowe, kolorowe zapachy i ich właścicieli.
oraz czarno - białą parę ;))


Bio mydła - są stworzone na bazie naturalnych, tłoczonych na zimno olejów roślinnych tj. : jojoba, macadamia, oliwa z oliwek, olej ze słodkich migdałów wzbogacone masłem Shea z dodatkiem naturalnych ekstraktów owocowych. Sprawiają, że po myciu skóra jest odpowiednio nawilżona, optymalnie odżywiona i lekko natłuszczona. W zależności od zastosowanego ekstraktu owocowego Bio-Mydła mają różne działanie. Dodatkowo nie zawierają żadnych barwników i są w 100% naturalne.

Najpierw kolory

 Bio mydło LAWENDA

Kosmetyki lawendowe polecane są do pielęgnacji skóry tłustej, dodatkowo łagodzą stany zapalne. Lawenda ma też właściwości oczyszczające, ale nie wysuszające, wspomaga także gojenie ran.

Bio mydło RÓŻA

Płatki czerwonej róży mają działanie ściągające i rozjaśniające skórę. Olejek różany pobudza produkcję kolagenu wspomagając odnowę skóry.

Bio mydło ŻURAWINA

Żurawina jest cennym źródłem naturalnych witamin i soli mineralnych. W medycynie ludowej żurawina stosowana jest jako środek przeciwzapalny a sok z żurawiny na działanie podobne do czerwonego wina- neutralizuje wolne rodniki i przeciwdziała starzeniu się skóry.

Bio mydło JABŁKOWE

Jabłko towarzyszy ludzkości już od momentu stworzenia świata. To nie tylko smaczny owoc ale również skarbnica witamin, biopierwiastków i kwasów AHA które mają działanie rozświetlające, regenerujące i lekko złuszczające.

Biało - czarna

MYDŁO EKSKLUZYWNE męskie, perfumowane

o tym mydle dużo wam nie powiem bo testuje go mój M ;)) zapach ładny, typowo męski, dobrze nawilża ale nie wysusza ;) łagodzi podrażnienia skóry.

Bio mydło BOROWINOWE

Borowina jest biologicznie czynnym rodzajem forfu. Działanie sorpcyjne kwasów humusowych powoduje głębokie oczyszczenie skóry i jej długotrwałe nawilżenie.Zawarte w borowinie kwasy organiczne i sole nadają jej właściwości przeciwzapalne, ściągające , bakteriostatyczne i bakteriobójcze.

a które mydełko pasuje do was? :))


środa, 8 maja 2013

Escada - Cherry In The Air :))

Cherry In The Air <3 nic dodać nić ująć :))
Wiem że niedawno na profilu FB Escady była akcja iż można było zamówić sobie darmową próbkę zapachu - nowości 2013 która miała pojawić się lada dzień ! ( nadal można zamówić )

Jakie miałam szczęście że próbnik przyszedł mi kilka dni przed wylotem mojego dziadka do Stanów. Na początku nic od niego nie chciałam ale kiedy zapoznałam się z zapachem odpaliłam Skype i poprosiłam o perfumy. 
Początkowo miałam nie pisać nić o nich bo niby po co ? ;P jednak kobieta zmienną jest :)


Zakochałam się w tym zapachu ! <3 Nowy, świeży, wiśniowy zapach na wiosnę 2013 kusi już od patrzenia na samo opakowanie ! :) Kartonik został ozdobiony w stylu paryskim a co ciekawsze, stworzyła go znana ilustratorka mody - Margot Mace. !! 
Sam Flakon jest po prostu prześliczny, w charakterystycznym już dla Escady kształcie serca i kolorystycznym ombre ;) w zależności od sezonu w którym jest wydane występuje w  wersjach ombre różowym  błękitnym, pomarańczowym, żółtym, fioletowym :D wydaje mi się że nie widziałam go tylko w wersji zielonej.
Dodatkową ozdobą jest satynowa kokardka z wisienką która jest zarazem gustownym, bardzo kobiecym pierścionkiem  :)) 



ZAPACH?? ! od razu dodam że nie dla każdego. Przed zakupem obowiązkowo tester i  psik psik.. ewentualnie próbka do zamówienia na fb. 
Bardzo letni, owocowy, intensywnie wiśniowy, i z czystym sumieniem mogę dodać że "duszący" jednak nie mdlący ;)) ale każdy kto chodź trochę obcował z Escadą wie, że ona charakteryzuję się właśnie takimi "parnymi" zapachami ;))



Ja wyczuwam oprócz soczystej wiśni, malinę, jakieś słodkie cukierki, może landrynki które dodają subtelności całemu zapachowi ;) Takie swoiste połączenie przyprawia o zawrót głowy.:) Jednak zapach sam w sobie jest dość prosty i nieskomplikowany.
Utrzymuje się na skórze ok 3-4 godzin, jednak trzeba pamiętać ze nie są to perfumy a jedynie woda toaletowa.


Podsumowując trzeba pamiętać żeby przed zakupem koniecznie sprawdzić zapach na próbniku, ewentualnie w Sephorze ( w Douglasie nie mają możliwości, chociaż ostatnio Pani zaskoczyła mnie swoją kreatywności nasączając wacik kosmetyczny i pakując do słoiczka na podkład ) poprosić o próbkę ok 2 ml perfum.
Wiadomo że nie każdy lubi słodkie, duszące zapachy, a nie od dzisiaj wiadomo że sprawa perfum to bardzo indywidualna sprawa.. bo to co pasuje nam, niekoniecznie spodoba się innym.  ( przykład.. mój tato kiedy się nimi perfumuje i obok przechodzę, głośno go komentuje i udaje że się dusi xD ). Zdecydowanie są idealne na lato, ponieważ ciepło i rozgrzane ciało przedłuża intensywność zapachu. :)

Cena :
30 ml - 169 zł
50 ml - 239 zł
100 ml -  299 zł

Ja swój flakon zakupiłam w USA. 
Niby zamówiłam u dziadka tylko 50 ml ale z racji tego ze to nowość 2013 i w Sephorze w Stanach jest na niego szał, zakupił mi w zestawie 100 ml plus do tego zestawu dostałam Body Lotion 50 ml , dwie próbki po 2 ml ( Cherry In The Air i Delicate notes ) oraz prześliczną miniaturkę 4 ml wprost do torebki <3 i żeby tego było mało różową , sporych rozmiarów torbę podróżną insygnowaną nazwą oczywiście Escady :D ( Cena zestawu - 86 $ - jakieś 270zł )



A Wy miałyście już do czynienia z nowym Cherry In The Air? :) Co o nim myślicie? 
Bardzo ciekawa jestem waszych Opinii.!

Pozdrawiam !!
xoxo

wtorek, 7 maja 2013

Poczto Polska, dlaczego tak mnie wkur.. :))

Musze o tym napisać bo aż mi cienienie skacze..  
po raz kolejny dostałam awizo.. niby zwykły kawałek papieru a podnosi ciśnienie lepiej niż mocna kawa.. 
nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby to nie było już drugie awizo które jest POWTÓRNYM AWIZO.. a pierwszego ani widu ani słychu.. błahe ? to dalej :)

U nas w dzielnicy jest tak ze listy i inne przekazy pieniężne rozwozi zwykły najzwyklejszy Listonosz.. paczki i przesyłki o średniej wielkości - kurier Poczty Polskiej w pomarańczowym Autku ;)

do niedawna zawsze paczki przywoził ten Pan w "pomarańczowym" i żadnego problemu nie było.. od tygodnia dostaje powtórne awiza ( pierwszych chyba w ogóle nie wystawiają ) a co najlepsze ten Pomarańczowy przejeżdża moją ulicą od 2 do 4 razy w ciągu dnia ;// 

Dlaczego nie dostarczy mi paczki ? czy coś się zmieniło o czym Poczta nie poinformowała?? 

Najlepsze na koniec.. 

Zawsze ale to zawsze !!! ktoś jest w domu.. 
dzisiejszy Pan listonosz który dostarczył awizo wręczył go mojemu tacie razem z przesyłką z UK, listami i rachunkami ;D wypełnił przy nim robiąc sobie z murka przy domu stół ;) raz dwa uzupełnił dane i wręczając wszystko tacie powiedział " Proszę bardzo..  ( wręcza listy ), a tutaj awizo i proszę sobie przyjść i odebrać na Poczcie.. ;//

PRZYJŚĆ I ODEBRAĆ? ?
a wy od czego jesteście ja się pytam ? za co płace nie małe pieniądze żeby wysłać małe gówno za 10 zł ? 
albo ostatnio PSP za 27 zł ? 

Ja się pytam ?? czy Wy  ( Poczta Polka ) robicie sobie ze mnie jaja?? !! -.-


niedziela, 5 maja 2013

Porady i wskazówki na temat manicure hybrydowego. POMOCY !


Dziewoje moje kochane !!

wiem że wiele z was lubuje się w lakierach do paznokietek i wszystkim co z tym związane..

Zamierzam sobie zakupić lampę uv i lakiery hybrydowe żeby nie płacić tym pazernym Paniom "pseudo kosmetyczkom" które nawet porządnie nie potrafią hybrydy zrobić a biorą za to nie małe pieniądze..

Macie dla mnie jakieś złote rady co robić lub czego nie robić, ciekawostki i inne bym się zaopatrzyła w potrzebną wiedzę? :D

kto wie a lada dzień uruchomię zakładkę na blogu z paznokietkami mojego autorstwa? :D