poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Słoneczny Parasol od Derdemic - czyli mleczko ochronne SPF 15

Chyba jeszcze nigdy nie zdażyło mi sie "próbować" testować jakiś kosmetyk przez ponad 2 miesiące i mieć ciągle z tym jakieś problemy ;) 
Post ten powstaje z wielkim trudem bo jak tu testować mleczko do opalania jak słońca brak? niby lato ale tu w górach dni słonecznych jak na lekarstwo, a wiadomo że jak słońce pojawi się na kilka dni to nie zawsze mamy czas na opalanie, nagle milion innych rzeczy do roboty... 

Jednak udało się trochę opalić a to za sprawą produktu od DERMEDIC - Mleczko do opalania SPF 15 z serii Sunbrella :)


Mleczko otrzymujmy w poręcznej tubie pojemności 200g ;) Samo opakowanie jest bardzo miekkie i higieniczne przez co łatwo wydostajemy produkt z tubki, zamknięcie na klik dzieki czemu mleczko zabrane na plażę nie wyleje się a także nie dostaną się do zakrętki żadne zanieczyszczenia lub piasek. Zapach na plus, pachnie soczyście zielonym jabłuszkiem !! :D

Wg. producenta : 

SUNBRELLA MLECZKO OCHRONNE SPF 15 do skóry wrażliwej każdego typu- chroni skutecznie przed promieniowaniem UVA i UVB.
Zawiera kompleks filtrów przeznaczoych specjalnie do skóry uwrażliwionej, chroniąc ją przed nadmiarem działania słońca. 
Preparat zawiera także witaminowe składniki poprawiające kondycję skóry, zapobiegające utracie jędrności ciała. 
Alantoina zmiękcza skórę i łagodzi podrażnienia.

Produkt ma biały kolor, jest dość gęsty, jednak w kontakcie z ciałem zmienia konsystencję na bardziej płynną. Co najważniejsze przy tego typu produktach nie bieli skóry, co w przypadku innych białym mleczek do opalania jest dość uciążliwe. ;) Pamiętajmy że mleczko nie wchłania się dość szybko, dlatego należy odczekać chwilę zanim nałożymy coś na siebie. 


Mleczko stosowałam na całe ciało, omijając twarz, standardowo 15-20 min przez wyjsciem na słońce ;P Mleczko niewatpliwie posiada właściwości nawilżające i odżywiające. Skóra po ekspozycji słonecznej była nawilżona i elastyczna. Po kilku dniach opalania i smarowania się mleczkiem dość szybko się opaliłam, nie przypiekając się ( co czasami się zdarzało ), skóra nabrałą ładnego słonecznego brązu i o dziwo dość długo się utrzymuje w porównaniu do innych kosmetyków do opalania ;) 



Nie zapycha, nie uczula i spokojnie może być stosowany nawet na najmłodszych ;) Produkt przeznaczony także do skóry wrażliwej.

Pamietajmy jednak że słońce to nic złego, pod warunkiem że korzystamy z niego z umiarem. Nie leżymy plackiem godziniami, omijamy opalanie się w godzinach między 12-15 , nakładamy coś na głowę, pijemy dużo wody i poprawiamy filtry ochronne co 1-2 godziny lub po każdej kąpieli w wodzie.

Cena - ok 23-26 zł w zależności od sklepu/ apteki / drogerii

A czy wy macie już swój kosmetyk do opalania? :)

8 komentarzy:

  1. Nigdy wcześniej go nie widziałam..

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam jasną skórę i szczególnie potrzebuję wysokich filtrów, jednak zawsze mam przed nimi opory. Odnoszę wrażenie, że jakimkolwiek filtrem sie nie posmaruję, on zawsze klei się godzinami na mojej skórze. :(

    Pozdrawiam Cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej.Bardzo spodobał mi się ten post i z miłą chęcią czyta się twojego bloga ;*
    Z niecierpliwością czekam na kolejny post.
    Zapraszam na naszego bloga ; ) Dopiero zaczynamy!
    _______________________________________
    http://weonforever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. skoro nada sie do cery wrazliwej to musze go wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie rewelacyjnie spisuje się spray do opalania z AA :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może wypróbuję za rok, bo kompletnie nie mam pojęcia o kremach do opalania.
    Ładny blog i przydatne posty :) Obserwuję!
    Zapraszam do mnie:
    http://pamm-fitness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń