wtorek, 18 grudnia 2012


Ostatnio pojawiły się na rynku bardzo fajne masełka do ust firmy NIVEA !
Więc dzisiaj trochę o pielęgnacji ;)


Wg. Producenta:
Zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem.

Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację.
Dostępne cztery wersje zapachowe (masła mają identyczny skład, różnią się tylko aromatem):
- malina,
- wanilia i makadamia,
- karmel,
- Original (wersja bezzapachowa).

Skład: Cera Microcristallina, Paraffinum Liquidum, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Aqua, Glycerin, Glyceryl Glucoside, BHT, Aroma, CI 77891, CI 77492

Cena: 11zł / 19ml ( ja zapłaciłam 11,50 zł! )

Powiem wam ze kupiłam zaciekawiona artykułem na Pomaderii :P od razu pognałam do swojej drogerii i zakupiłam jeden z 4 dostępnych wersji :P mnie oczywiście skusiła Vanilia i Macadamia :)

 i wcale nie jest taka przesłodzona jak niektórzy mówią… słodki nie przesadny zapach vanilii i ciasteczek idealnie nadaje się na zimę :D  po chwili staje się niewyczuwalny więc nie drażni. Samo masełko bardzo łatwo się wydobywa z opakowania, jest tłuste ale nie przesadnie ;) na ustach utrzymuję się ponad 3h  ( wydajny! ) i spokojnie przez ten czas nie musimy się martwić ze gdzieś się zmarzne ;) dodatkowo nadaje bardzo delikatny połysk ;)
Generalnie szybko podsumowując jest moim must have tej zimy i na pewno skuszę się jeszcze na kolejne szt ;D

Aaaa! I powiem wam w tajemnicy ze jak dzisiaj go przyniosłam do domu mama była do niego nastawiona sceptycznie ;p mówię do niej „ no weź spróbuj!” i jakoś tam wyszło ze przyszła do mnie wieczorem zostawiła mi 12 zł i mówi „ weź kup mi jutro ten balsam.. ale malinowy” ;D
Oczywiście pozostawię to bez komentarza bo świadczy samo za siebie ;D

A wy miałyście już styczność z tym balsamem? :)

28 komentarzy:

  1. jeszcze nie ale z z pewnością przetestuję:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja posiadam również posiadam to masełko i jest super :) Sprawdza się pod każdym względem :) Moja wspólniczka od bloga również go posiada :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam w planach go kupić jak tylko spotkam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja u siebie nie mogę tych masełek znaleźć :( a mam ogromną ochotę na ten karmelowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. pierwsze widze szczerze powiedziawszy :) ja chce karmel mniam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mmm, taki malinowy to bym z chęcia przyjęła :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, ale jak ktoś by mi kazał wybierać to bym brała malinke albo karmel :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ja kupiłam na jakiejś promocji ;) bardzo polubiłam się z nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. hm hm.. skoro tak zachwalacie :PP

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chciałam kupić, ale w naturze przy metrze centrum zostały tylko właśnie ten, który pokazałaś w poście. Mnie bardziej kusi karmel i to właśnie na niego poluje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Co za pokusa... Mmm :)
    Dzięki za linka, już jestem :)
    Miłego wieczorku

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wersje carmelową i malinowa :) masełka są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Myslałam o zakupie tego masełka ale stwierdziłam ze na razie nie potrzebuje i poczekam az inne dziewczyny go wypróbują,wtedy przeczytam recenzje i moze sie skuszę na niego.Fajny blog.Zapraszam do mnie,obserwujemy?;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super balsamy !Nigdy ich nie widziałam , ale mam nadzieję, że natrafię na nie ;)

    Obserwuję,


    takeabreakkk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam dwa, wanilia i macadamia oraz karmel, są świetne :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Oczywiście - malinowy:)
    Kochana Pogodynko, bardzo dziękuję Ci za życzenia świąteczne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie widziałam ich jeszcze:) lubię Nivea!:)

    OdpowiedzUsuń
  18. O....:) ja też wybrałabym Vanilię...Mmmmmm.... aż chcę się biec do sklepu :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dodaję do obserwowanych Malinową Klubowiczkę i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jakoś się nie skusiłam...
    PS Obserwuję koleżankę z malinowego klubu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Troszeczkę drogi ... ale na pewno się skuszę bo to już chyba 5 post, który czytam o tych balsamach ... a karmelowy smak mmm :)

    Wpadnij do mnie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com
    Na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam niebieski, naturalny. Lubię go :)

    OdpowiedzUsuń
  23. kusił mnie waniliowy i karmelowy..jednak mam problem z tymi masełkami..nie lubię produktów do ust nakładać paluchem i grzebać w opakowaniu, więc chyba sobie odpuszczę..

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaciekawiłaś mnie tym produktem! uwielbiam mazidła do ust i jak tylko wpadnie mi w ręce to kupię! karmelowy mniaaam

    OdpowiedzUsuń
  25. słyszałam co nieco o tym produkcie, ale nie mogłam go nigdzie znaleźc. Chyba się skusze na taki balsam ;) - obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  26. dużo czytałam o tych produktach i przy najbliższej okazji na pewno wybiorę coś dla siebie. Uwielbiam balsamy do ust smakowe, zapachowe, nie koniecznie barwiące :-)

    OdpowiedzUsuń