niedziela, 14 października 2012

Trochę o Wzmacniającym Żelu Akrylowym - Sally Hansen


Tak jak obiecałam dzisiaj troche o paznokciach. A mianowicie o Wzmacniającym Żelu Akrylowym od Sally Hansen. ;)




Podobno preparat do kruchych, delikatnych, pękających i łamiących się paznokci.

Opatentowana formuła natychmiast zapewnia trwałą, przeźroczystą, gładką i błyszczącą powłokę.
Paznokcie stają się piękne, błyszczące i zdrowe. – według zapewnień producenta..



Skład: Ethyl Acetate, Acrylates Copolymer, Butyl Acetate, Nitrocellulose, Butylphthalimide, Isopropylphthalimide, Isopropyl Alcohol, Camphor, Benzophenone-1, Violet 2.


Cena: 35zł / 13ml






A Jaka jest moja opinia? Hmm… powiem wam ze spisali się na medal.. Faktycznie żel wzmacnia i odżywia paznokcie, przy czym wygładza płytkę i idealnie nadaje się jako baza pod lakier :)  Bardzo dobrze utwardza, szybko schnie, jest wydajny i trwały.
Nie wierzyłam już w żadne cuda które mogą uratować moje paznokcie które notorycznie oprócz tego że się rozdwajały to na dodatek łamały się do tego stopnia ze robiły mi rany..  a jak wiadomo dla każdej kobiety paznokcie to taka troche kwintesencja kobiecości i brak paznokci dotkliwie boli.. trzeba było jakoś sobie z tym poradzić a ten żel w połączeniu regularnym natłuszczaniem płytki Olejkiem Rycynowym zdziałał cuda :)
Jednak ma tez minusy.. niby niewiele znaczące ale jednak..
Po pierwsze często robi się tzw. folia na paznokciach (schodzi płatami)- chyba wszystkie odżywki Sally to mają.. dla mnie to nawet lepiej bo nie uzywam zmywacza jednak nie o to w sumie chodzi?!
Jednak z czystym sumieniem mogę polecić, ponieważ sprawdza się ;p po niecałym miesiącu stosowania paznokcie mam jak nowe :)


P.S. To moja pierwsza recenzja więc jakby coś było żle lub nie tak to śmiało mnie poprawiajcie :D


Kolejna notatka już wkrótce.

2 komentarze:

  1. Hahaha XD Sally Hansen kojarzy mi się z Pomaderią i szminkami, które wszystkim wysyłają :D

    Co nie zmienia faktu, że o ich preparatach do paznokci krążą dobre opinie. Sama nigdy nie próbowałam ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń