sobota, 1 marca 2014

Diamentowo ale z klasą ! :)

Brokat modny jest w każdym wydaniu, tym bardziej modny staje się kiedy temperatury na plusie, świeci słońce i można pokazać dłonie nie chowajać ich w grubych rękawiczkach ! :) 

Dlatego dzisiaj bardzo wiosenne ale jednak nadal kobiece zdobienie :D kobiece za sprawą ponadczasowej czerwieni zaakcentowanej błyskiem diamentów.  







Essie - Ole Caliente / Color Alike - #491 Kamlot / Color Alike -  #504 Los Diamentos  /

Dwa środkowe paznokcie z bazą Kamlota pociągnełam Los Doamentos :) Niby nic ale wygląda dość efektownie a w słońcu blask diamentu nie pozwala oderwać od niego oczu. :)

Dodam tylko że każdego z lakierów nałozyłam tylko jedną warstwę :) 

Mam nadzieje że podoba się takie wiosenne zdobienie i pytanie? Czy chcecie wiecej takich moich zabaw z lakierami? :) 

poniedziałek, 17 lutego 2014

"Co masz w torebce? " - kosmetycznie i nie tylko

Na dworze temperatury grubo powyżej zera dlatego letni powiew sprawadził mi taką oto notkę :) Nic mi się ostatnio nie chcę i najchętniej to wyszłabym na spacer i nie wróciła :P pogoda piękna a ja nie mam na nic ochoty :( ktoś mi wytłumaczy dlaczego? 
Ściągając pomysł od Michałosi pozwolę wam dzisiaj poszperać po mojej torebce :) założenie było że tylko kosmetycznie ale pojawiło się kilka dodatków w postaci całej masy pierdółek ! 

Torebka jaka jest każdy widzi!

Wszystko co pokaże to nie tylko kosmetyki które mam przy sobie, ale są to też niedawne odkrycia i ulubieńcy ostatnich miesięcy bez których nie wyobrażam sobie życia :) Wszystkich przypadkowych kosmetyków i dupereli się pozbyłam bo po co mi ponadgabarytowy ciężar?! :)


Zacznę od tego co pierwsze padło mi w łapki ( kolejność przypadkowa ) :P

1. CLEANIC - Deo Soft - Dezodorant w chusteczce - Coś co każda kobieta przy sobie mieć powinna, czy to w chusteczce, czy dezodorancie, sztyfcie, kulce, nieważne !! być musi i koniec :) Czasami jadąc autobusem zastanawiam się czy dziewczyny w ogóle wiedzą o istnieniu takich kosmetyków jak wymieniłam powyżej.. bo sądząc po ich zapachu to chyba nie :(

2.  BALEA - koncentrat do dłoni - krem do dłoni w każdej damskiej torebce to świętość :) wiedzą o tym zwłaszcza dziewczyny które borykają się z wiecznie suchymi dłońmi. Jak wiemy zadbane dłonie to nasza wizytówka, tak samo jak zadbane paznokcie. :)  Zdecydowałam się akurat na ten krem ze względu na jego mały rozmiar idealny do torebki. Dobrze nawilża, szybko się wchłania i pozostawia nasze dłonie nawilżone przez długi czas. 
Żałuję tylko że nie kupiłam sobie jeszcze kremu do rąk z owocami leśnymi bo zapach boski a i wymiary także pasujące do torebki :) nic straconego w kwietniu bedzie okazja.

3. MAX FACTOR - 2000 Calorie - Tusz do rzęs obowiązkowo być musi i basta ! Przyznajcie się bez bicia ile razy w ciągu dnia poprawiacie makijaż i mazniecie rzęsy zupełnie przypadkiem?! :D Moim ulubieńcem od 3 lat jest 2 tys kalorii :P Kiedyś się na niego pogniewałam na prawie rok ale już mi przeszło i nadal się kolegujemy :) jak widać na obrazku. 
Jest jeszcze CLEANIC - Hight Impact Mascara ( wersja mini ) ale tylko dlatego że używam go do rozczesywania rzęs. :) Dla mnie jest zbyt delikatny i by otrzymać efekt jaki daje mi po jednej warstwie MaxFactor to musiałabym chyba nałozyć go z 10 razy :( cóż...

4. TERRY - Baume de Rose - pisałam o nim TUTAJ ! genialny nawilżacz do ust i piękny błyszczyk :) czego może chcieć więcej kobieta?  Cena zabójcza ale warta efektu i tego jak się sprawuje :) dodać jeszcze jego trwałość i wydajność i mamy spokojne sumienie o wydaną każdą złotówkę :)

5. WSZELKIEGO RODZAJU MAZIDŁA DO TWARZY

- AVENE - płyn micelarny - bo nigdy nie wiem gdzie będę nocowała a przydaje się mieć swoj ulubiony zmywacz do oczu :) 
- AVENE  - Cleanance Hight Protection 30 SPF ( emulsja ochronna do skóry tłustej i trądzikowej - wysoka ochrona ) - jak to w górach bywa słońce tutaj bardziej świeci niż np w Warszawie :)  dlatego ochrona twarzy to ważny czynnik i krem w filtrem być musi, nie ma przebacz :) w porze letniej jak i zimowej to kosmetych na górskich terenach obowiązkowy :)
- EMBRYOLISSE - Lait Creme Concentrate - mój ukochany ulubieniec w pielęgnacji codziennej jak i rytuale wieczornym. Bez niego wieczór stracony moje Panie!! Więcej opowiem o nim w notce którą szykuję o mojej codziennej pielęgnacji twarzy. wyczekujcie !!

6. JAKIEŚ PIERDÓŁKI 
- Ketonale, waciki :P , perfumetki, gumki, spinki, ołówek, kobiece sprawy czy olejek do wlosów :) wszystko potrzebne nie :> 

7. PORTFEL bez którego nie ruszam się z domu ! i OKULARY PRZECIWSŁONECZNE bez których również nie wychodzę z domu :) tutaj stak świeci słońce że pieką mnie momentami oczy i mruże jak Chińczyk albo i bardziej ! :) 

8. CHUSTECZKI mokre i suche :) niezbędne i niezastąpione w każdej sytuacji :) made in Biedronka.

9. KLUCZE DO DOMU - a nawet domów dwóch :P dobrobyt nie? :> wiadomo po co !!  
- Guma do żucia -WIADOMO !! :P i na koniec PENDRIVE SWAROVSKY także wiadomo po co haha :)


A wy co ukrywacie w swoich torebkach drogie panie?! :D

niedziela, 9 lutego 2014

Zapachowo w domu i w szafie? tylko z Yankee Candle.

Dużo się u mnie ostatnio dzieje i mało czasu na pisanie :( ale obiecuje że jak ten gorący okres minie i pokaże wam takie cudeńka że aż wam cera zblednie :DD

Niedziela, to czas odpoczynku a że wczoraj była duża impreza po której do domu wróćiłam dość późno to dzisiaj lekki, przyjemny i pachnący post o moim ulubionym zapachu z kolekcji wiosennej Yankee Candle czyli LOVELY KIKU w :) 

Niedawno dostałam od Homedelight podgrzewacze ( Tealight ) o moim ulubionym zapachu i saszetkę zapachową do szafy o której opowiem na końcu ;)


Na początek oczywiste czyli zapach który jako jeden z nielicznych od bardzo długiego czasu zawładnął moim sercem i mogę go palić dzień i noc na okrągło :) 
Podgrzewacze są o tyle fajną opcją że nie wymagają wiele miejsca, można je spokojnie postawić dosłownie wszędzie.. na kominku, na parapecie, stoliku, wannie czy nawet na nocnym stoliku :)


Zajmują mało miejsca i co najważniejsze pachną ! ale to jak pachną.. ! :) Po zapaleniu jednego podgrzewacza zapach jest tak bardzo intensywny że spokojnie może konkurować z woskiem czy samplerem!. do tego jest wydajny bo palony już 4 razy jeden podgrzewacz nadal pachnie intensywnie i niewiele go ubyło z plastikowego, przezroczystego opakowania ( nie metalowego jak to bywa w standardowych podgrzewaczach) .

W opakowaniu znajdziemy 12 podgrzewaczy które kosztują 32 zł. 

Więcej o zapachu Lovelu Kiku poczytacie TUTAJ gdzie niedawno pokazywałam część kolekcji wiosennej. ! :)

Kolejnym produktem z którego jestem niezmiernie zadowolona ku mojemu zdziwieniu jest zapach do szafy o zapachu WEDDING DAY :)


Dużo pisać nie zamierzam bo jak wygląda zapach do szafy każdy wie.. najważniejsze żeby spełniaj swoje zadanie.. i wiecie co?  SPEŁNIA i to w 100%. 

Miałam już całą masę różnych zapachów bo lubię kiedy w mojej szafie ładnie pachnie i kiedy ubrania delikatnie przypomimają mi o tym że spędziły dzień w mojej magicznej szafie bez dna :P Zapach jest bardzo delikatny, subtelny i długo utrzymuje się w szafie. Dość nietypowy i ciężki do określenia. 


Za kazdym razem kiedy otwieram szafę czuję zapach saszetki którą przywiesiłam a raczej przykleiłam w górnej częsci szafy, nad wieszakami ;) miejsce idealne! Nie zawadza, nie przeszkadza, nie szpeci.

Polecam każdej maniaczce zapachu, nie tylko tego w domu.
Saszetka ukrywa 10g zapachowych kulek. ;) Niestety nie znam ceny ale myśle że w granicach 8-10 zł.

A wy jak radzicie sobie z zapachem z szafy? :)

sobota, 1 lutego 2014

Why mnie nie ma i parę pikantnych fotek :D

Tworzę już dla was konkretny post dlatego dzisiaj mały przerywnik i trochę MIX :))

Wiem że was zaniedbałam ale mam nadzieje odrabiam Konkursem na facebooku ;p 
Czas nie jest moim sprzymierzeńcem i ciągle mi go brakuje, bo tu coś do roboty, a to tutaj coś trzeba zrobić i tak w kółko :p 

Jeszcze na domiar złego dzisiaj złamał mi się paznokieć a tak chciałam wam pokazać moje ostatnie lakierowe odkrycie ;P ale poczekam z nim do nadejscia przesyłki z Colorowo bo jak wiadomo wyprzedaże to dla mnie czas żniw :D Dlatego Poznański Kamlot i Pyrka już niedługo na moich paznokciach :))

A więc nakur... węgorza !! znaczy się zdjęcia ;)

Po pierwsze moje dłuugie rzęsy z których jestem dumna :) wszystko za sprawą Revitalash. do poczytania TUTAJ.

Po drugie wypad do Czeskiego DM :) jak widać macają kosmetyki tak samo a nawet i wiecej niż w PL ;) cały paluch wsadzony do Kamuflarzu z Alverde ;p może na dnie czeka niespodzianka?

Cudowności i mój ukochany Lovely Kiku od Homedelight. <3

Moje fatalne zakupy w perfumeria.in ... do poczytania TUTAJ.
przestrzegam przed nimi!!

i na koniec Piękna górska zima i wiosenna zima :)
Zima z dnia 25 stycznia i wiosna z dzisiaj czyli 1 luty :) tydzień róznicy i człowiek nie wie w co się ubrać :D

oczywiście zapraszam na mój INSTAGRAM POGODOWA !!
tam więcej niepublikowanych i pikantnych fotek z życia. :)

wtorek, 28 stycznia 2014

KONKURS dla was!

Dzisiaj post przerywnik czyli tzw. KONKURS :)
Trwa już od wczoraj na moim fp na Facebooku :)

Do wygrania zestaw kosmetyków BALEA .


W skład zestawu wchodzi :

1. Waniliowy szampon do każdego rodzaju włosów bez silikonów ( limitowana nowość )
2. Szampon wiśnia - Jaśmin dodający objętości bez silikonów ( limitowana nowość )
3. Kokosowa pianka do golenia Carribben Dream
4. Peelingujący żel do mycia ciała Maślanka i cytryna
5. Sól do kąpieli z granatem
6. Cytrusowo-miętowa kąpiel do stóp w kryształkach

KONKURS trwa do 13. lutego 2014 do godziny 23.59. 
Wyniki ogłoszę w przeciągu 2 dni!



czwartek, 23 stycznia 2014

Znacie BAUME DE ROSE by Terry ? :D

Jak już wspominałam wiele razy, moje usta wiecznie pragną czegoś nawilżającego ;) nie wiem czy to ja je tak nauczyłam czy po prostu z wiekiem brak im życia.

Dzięki uprzejmości perfumerii Mon Credo wybrałam sobie do testów kosmetyk oczywisty! :D 

Oczywisty dlatego iż moje usta wołając mnie o pomoc zawołały : "Baume de Rose" by Terry ! :)


Dlatego dzisiaj o kultowym produkcie.. balsamie do ust BAUME DE ROSE SPF 15 Intense Protection BY TERRY.

Wg producenta :
Baume de Rose nie bez powodu cieszy się tak wielką popularnością wśród gwiazd Hollywood. Łączy w sobie zalety błyszczyka do ust i ultra-regenerującego balsamu. Jego wyjątkowa formuła z lipo-regenerującym kompleksem zawierającym wosk różany i masło shea goi i wygładza skórę. Biotechnologiczne ceramidy ujędrniają i widocznie odmładzają a witamina E i filtry UV chronią usta przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Jego kremowa konsystencja i delikatny różany zapach zapełniają wysoki komfort życia. Ciesz się pięknym uśmiechem na codzień.

Powiem szczerze że ten opis skusił mnie na tyle że dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez tego balsamu.. ba! nie wiem jak ja mogłam wcześniej bez niego żyć? :) 


Przede wszystkim jego zapach! <3 delikatny, różany i taki ekskluzywny... czujemy się dopieszczeni w każdym calu przesiadując w różanym ogrodzie.

Produkt otrzymujemy w szklanym 10-cio gramowym słoiczku z metalową zakrętką która może posłużyć nam za lusterko ;)

Jednak najważniejszą zaletą tego balsamu jest jego niesamowite działanie. Balsam natychmiast wygładza spierzchnięte i suche usta pozostawiając je aksamitnie i nawilżone bez konieczności ciągłego poprawiania :) Usta posmarowane o godzinie 13 pozostają nadal nawilżone nawet po godz. 19 :) Produkt jest dość gęsty jednak z drugiej strony na tyle kremowy że nawet wrzucony do torebki w zimowy dzień nie twardnieje i pozostaje kremowy. 


Nawet znienawidzona przeze mnie aplikacja palcami jakoś zbytnio nie zraziła mnie do czestego pchania paluszków w słoik :) Balsam mimo małych rozmiarów jest przeokropnie wydajny! :) Spokojnie bede się jeszcze z nim mile męczyła przez najbliższe poł roku ;) Na samą myśl że może mi się zwyczajnie skończyć, pieniądze same pchają mi się do "świnki skarbonki" i mówią "Odkładaj na nowy słoiczek!!" :D

Podsumowując balsam godny polecenia zwłaszcza gdy na zewnątrz temperatury nie rozpieszczają.
Dla każdej kobiety która boryka się z suchymi i spierzchniętymi ustami. 
Zdecydowanie mój ulubieniec i pojawi się w ulubieńcach roku !
Więc na pewno jeszcze nie raz o nim usłyszycie.

Balsam dostepny w perfumerii MON CREDO.
Cena : 205 zł / 10g

Znacie kosmetyki by Terry ? 
A może macie swoje ulubione balsamy do ust? :))



piątek, 17 stycznia 2014

Czeski Wypad do DM po raz trzeci --> CHĘTNI ??

Z racji tego że moje ostatnie dwa wypady cieszyły się ogromną popularnością i przy okazji zrobiłam zakupy swoim blogowym koleżankom postanowiłam wyjść wam na przeciw bo wiem że nie każdy ma dostęp do tych kosmetyków i pozbierać od was zamówienia, czy może ktoś coś by chciał i jeszcze raz udać się do Czech :D ceny w porównaniu z drogeriami internetowymi różnią się o ok 2-3 zł w zależności od produktu to myślę że to nie głupi pomysł ;)

Więc jakby ktoś był zainteresowany to zapraszam na maila izusc2@yahoo.pl, ustalimy co chcecie i zakupie :P 
dodam tylko że potrzebuje ok 10 chetnych :))


środa, 15 stycznia 2014

Revitalash Advance na wiosenną zimę :) - efekty po 3 miesiącach stosowania.

Nowy rok wita nas pięknym słońcem i wiosenną pogodą a ja witam was odżywką do rzęs od Revitalash :)
Zapewne większa część z was słyszałą o kultowym już produkcie Revitalash a mianowicie o odżywce ADVANCE od Revitalash.

Bardzo ciekawa byłam tego specyfiku zwłaszcza że naczytałam się wiele pozytywnych opinii i naogladałam spektakularynch jak dla mnie efektów :) 

Na przeciw wyszła mi firma Revitalash od której otrzymałam do testów odżywkę :) 



Swoją przygodę zaczełam dokładnie 15 Paździenika 2013 i dzisiaj mijają dokładnie 3 miesiące od kiedy stosuję odżywkę, dlatego myślę że coś tam już mogę o tym opowiedzieć.



Zacznę może od tego że moje rzęsy nie są jakieś mega znoszczone i krótkie jednak przerzedziły się od ostatniego przedłużania metodą 1:1 ;( wypadały całymi kępkami i zajeło mi wiele czasu odbudowanie ich do stanu normalności. Dlatego przetestowanie tej odżywki było idealnym zwieńczeniem mojej katorgi.

Odżywkę stosowałam CODZIENNIE ( z 2 wyjątkami, raz zapomniałam a w sylwestra to wiemy jak jest ).

Sposób użycia banalny, nakładamy produkt tak jak eyeliner, jednym pociagnieciemy przy samych rzęsach tuż przed spaniem, oczywiście na uprzednio oczyszczone i osuszone powieki. 
Odżywka ma bardzo zgrabne opakowanie i wygodny pędzelek i bez problemu możemy zabrać ją ze sobą praktycznie wszędzie.




Jeżeli chodzi o mnie to nie wystąpiło u mnie ani podrażnienie ani zaczerwienienie. Po ok. tygodniu stosowania zauważyłam że zaczeły mi wypadać rzęsy co podobno jest procesem normalnym bo przygotowuje podłoże na wzrost nowych, mocniejszych rzęs.

Do całej kuracji podeszłam dość sceptycznie nastawiona bo jakoś nie byłam w stanie uwierzyć w cuda. Jakie było moje zdzwienie kiedy juz po 2 miesiacach stosowania obeszłam się bez zalotki i trzykrotnego tuszowania rzęs żeby w ogóle było widać że są :) wystarczył nawet tusz z Biedronki za 5 zł by moje rzęsy wyglądały jak sztuczne ! długie i ładnie rozdzielone.

Co ja będę dużo gadała, po prostu jestem meeeega zadowolona z efektów i na pewno będę dalej stosowała odżywkę jednak już nie codziennie a 3 razy w tyg. :)

Zdjęcie w dniu rozpoczynania kuracji i dzisiaj 15 stycznia :) ..
 3 MIESIĄCE kuracji

Oceńcie same !

Odżywka do najtańszych na pewno nie należy jednak uważam że warta jest każdego grosza, za efekty które dzieki niej uzyskałam! :)

Revitalash Advance 2 ml - 250 zł ( 3 miesiace kuracji )
Revitalash Advance 3,5 ml - 330zł ( 6 miesięcy kuracji )

Produkt dostępny wyłącznie w autoryzowanych salonach kosmetycznych lub na stronie producenta Revitalash.

sobota, 11 stycznia 2014

La Roche Posay - Effeclar POTRZEBUJE PORADY.. + konkurs !!

La Roche Posay - Effaclar oczyszczający żel do skóry tłustej i wrażliwej.. polecacie? mieliście? :)

Możecie mi coś o nim powiedzieć bo potrzebuje porady kupić czy nie kupić.. 



 zapraszam do polubienia strony na fb POGODOWA ponieważ w poniedziałek ruszamy z konkursem w którym do wygrania będzie zestaw lakierów ModelsOwn :)
Nie chcecie chyba go przegapić !


środa, 8 stycznia 2014

Mon Credo - znacie? :)

Dawno dawno temu.. tak mogła by zacząć się bajka ale tym razem nie o tym :)
Przychodzę dzisiaj do was z nową wspołpracą a mianowicie z perfumerią MON CREDO :)

Jest to jedna z bardziej ekskluzywnych perfumerii w Warszawie mieszcząca się na ulicy Brackiej 9 w której znajdziemy niszowe jak i te bardziej znane i cenione kosmetyki pielęgnacyjne jak i kolorowe.  :)

Chcecie wiedzieć co wybrałam do testowania? :)

Biorąc pod uwagę fakt że zima powinna już nadejść a wraz z zimą moje coroczne problemy z suchymi ustami nie mogłam wybrać nic innego jak BAUME DE ROSE SPF 15 - By Terry , czyli balsam do ust zamknięty w małym szklanym słoiczku.



Więcej nie zdradzę ! 
czekajcie już niebawem na relacje z tego jak spisuje się ten balsam.
Zdradzę że pokłądam w nim wielkie nadzieje.